Dzień 3:) Dziś trafiłam na sfd przeszukując tryliony stron www w poszukiwaniu sensownych porad treningowych. Moja przygoda z siłownią/fitnessem zaczela się już 4 lata temu:) O dziwo przez 4 lata powinnam już mieć ciało o jakim marzy każda kobieta a tu kicha( że tak powiem). Szkoła sesja powodowały że dwa miesiące intensywnie ćwiczyłam dbałam o to co jem a dwa kolejne zajadałam w stresie przed książkami. 3 dni temu to się zmieniło, kolejny raz...ostateczny mam nadzieje. Zakupiłam karnet na siłownie i fitness i w tym roku na wakacje nie będe miała najmniejszych kompleksów wskakując w bikini:) No i oczywiście głowny cel to sexy mięśnie brzucha:) Więc 3.....2....1.... Start

Per Aspera Ad Astra
Krzysztof Piekarz
Od siebie życzę powodzenia i cierpliwości.