Dziękuję, oto mi chodziło
Piotrek, mam pytanie z dziedziny treningu. Z powodu kontuzji łokci muszę wyluzować górną połowę ciała na dwa, trzy tyg. Chcę w tym czasie priorytetowo potraktować nogi. Wiem, że Ty nigdy nie miałeś problemów z rozwojem tej grupy mieśniowej i być może nigdy nie poświęcałeś im specjalnej uwagi. Osobiście też nie mam problemów, ale z powodu lekkiego treningu góry chcę nogom "dołozyć" extra.
Spróbuję może czegoś takiego:
Nogi trening A:
przysiady ze sztangą na barkach 4s. 12,10,8,6-8
wyprosty nóg 4s. 12,10,8,8
uginanie nóg w leżeniu 4s. 12,12,10,10
łydki siedząc 3s. 25,20,15
łydki stojąc t.s.
trening B:
Hack-maszyna 4x15
wyprosty nóg+uginanie 4x15 (s.seria)
łydki w układzie:
10 powt.- 5sek. przerwy-15 powt. 10 sek. przerwy- 25 powt. 10 sek.przerwy -15 powt. 5 sek. przerwy - 10 powt.
tak x 2.
Ten trening na łydki kiedyś przeczytałam i ponieważ lubię eksperymentować spróbowałem. Efekt rewelacyjny. Palenie w mieśniach nieziemskie.
Idea tego jest taka: raz cięzko, raz lżej z krótszymi przerwami itd.
Treningi A i B niekoniecznie po jednym razie w tygodniu, być może co 4 dni w zależności od uzyskanej regeneracji.
Może być?