Szacuny
6
Napisanych postów
136
Wiek
34 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
4005
Dokładnie.. ja na siłownie w klubie zacząłem chodzić jakieś 7miesiący temu :) [wcześniej piwnice, jakieś szkolne siłki itp ;)]
to Ci powiem, że tak spoko wiary jak tam to jeszcze nigdzie nie spotkałem :)
Nikt ale to nikt nikogo nie obrazi.. jak podnosisz mało to jedyny tekst: "spokojnie przecież to dopiero początek ja zaczynałem z dużo mniejszym ciężarem, a widzisz ile teraz podnoszę :) Na pewno po pewnym czasie dorównasz i mi ;D "
no i wiadomo każdy jak coś to pomoże a jak by nie patrzeć sami proszą Cię o pomoc przy wyciskaniu swoich maksów ;)
Także siłownia to rewelacyjne rozwiązanie.. tam nie ma czegoś takiego jak np w piłce nożne "ej idi*to dlaczego tak a nie inaczej kopałeś " itp
W piłce to rozumiem że ktoś by się stresował lub innych grach zespołowych.. ale na siłce naprawde niema czego takiego bo ćwiczysz dla !!SIEBIE!!(bardzo ważne słowo w tym sporcie) a nie dla kogoś!!
Siłownia to nasz drugi dom :D tyle co tam przesiaduje to ho ho :D
Szacuny
1
Napisanych postów
326
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
6168
To podróż samotnika. Nie ma kolegów z drużyny, którzy uratują ci dupę, gdy nawalisz. Jak coś s******lisz, to jest to twoja wina. Jeżeli nie jesteś gotowy na zawody, to możesz ostatnie 16 tygodni morderczej diety wsadzić sobie w dupę. To proste - chcesz wygrać, musisz ostro zapieprzać. W tym sporcie nie możesz liczyć na pomoc kumpli. Sam pragniesz go tak bardzo, że spala cię to od środka. Ale gdy wreszcie trafisz na szczyt, to uczucie jest niesamowite. Jak powiedział Arnold w "Pumping Iron" to jest jak orgazm. Nie jesteś baseballistą czy piłkarzem, musisz mieć swoją osobistą motywację. Gdy masz ochotę olać trening, odpuścić dietę, to proszę bardzo, nikogo tym nie rozczarujesz. Każdy ma to po prostu w dupie... Oprócz Ciebie. Jesteś z tym sam. Zwycięstwo albo porażka. Czyli jak widzisz jesteś z tym samym idz i ćwiczyć wy***ane miej w ludzi.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Może poproś jakiegoś Twojego kolegę żeby Ci potowarzyszył podczas pobytu na siłce pierwszy raz, później już sobie będziesz sam chodził bo będziesz wiedział jak tam jest.
Szacuny
1
Napisanych postów
273
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
4512
Pamietam jak ważyłem ok 52-53 kg i poszedlem na silownie. Tam same wielkie karki, a ja tam najmniejszy i najslabszy. Jak ćwiczyłem np. klatke to zakladalem ok 30-35 kg. Troche głupio było ale mi pomagali, doradzali i było ok. Teraz po ponad roku ćwiczeń jest lepiej (chodź szału nie ma)i z przyjemnością tam chodze ;)
NIe było żadnego chamstwa, ani wyśmiewania (chyba ze za plecami i o tym nie wiem). Ale tak ogólnie to wszyscy wporzadku sa i doradza. A nawet pochwala ze kazdy w moim wieku to typowy sezonowiec i pochodzi tydzien moze 2, a ja zawsze o tej samej porze jestem hehe :)
Zmieniony przez - maricnias w dniu 2010-01-02 13:46:42
Szacuny
7
Napisanych postów
813
Wiek
33 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
66456
Pamietam mój pierwszy raz 66 kg wagi wycisk 50 kg.
Tez sobie cos myslalem, ale jak bedziesz spoko to bedzie git.
a tak poza tym jeszcze sie nie spotkalem zeby ktos kogos wysmial