Jakiś olej w swym życiu wodą popijałam w ramach babcinego sposobu na przyspieszenie trawienia...co to było, nie pamiętam, w każdym razie tłuste, obślizgłe i zastosowane raz ;D
ogólnie jestem wieczny eksperymentator...choć pomału już frustrat [bez żeńskiej odmiany jakoś zgrabniej brzmi ;)]
ogólnie jestem wieczny eksperymentator...choć pomału już frustrat [bez żeńskiej odmiany jakoś zgrabniej brzmi ;)]
"Wszystko co dobre, jest nielegalne, niemoralne, albo powoduje tycie' ;)

, posmarowac cos tez sie da
)