Witam , ostatnio mało czasu na treningi i diete .Staram się wyrobić ze wszystkim jak najlepiej chciałbym przygotować się do testów w maju (szkoła wojskowa) .
Czy robienie pompek od pon do pt codziennie rano 3 serie naczczo na maksa , coś w stylu planu amstronga , że wstaje robie macx pompek ide się ogolic , robie max , ide przygotowac jedzenie , max pompek i w koncu zjadam sniadanie . Ogólnie 30 min po przebudzeniu jem śniadanie . W sumie zauważyłem , że ilość robionych przeze mnie pompek idzie na + , ale wiem jak to z organizmem i nie chciałbym żeby to było zgubne . Czy taki trening na dłuższa mete ma sens ?
Dodatkowo w niedziele basen - ktory tez obciaza miesnie .
Oraz fakt , że biegam wieczorami (godz 21 ) zawsze 6.5 km średnio 25min
Mój cel to : wzmocnienie obreczy barkowej, zwiekszenie ilosci robionych pompek, poprawienie czasu na 1 km
A od stycznia wezme się dopiero za podciaganie + bieganie ( i tez mam taki sam plan jak teraz tlyko ze podciaganie wrzuce zamiast pompek rano )
Czemu nie robie konkretnie planu amstronga , temu , żę bieganie wieczorem i podciaganie nie szło mi w parze i organizm się zbytnio przemeczał .
Czy robienie pompek od pon do pt codziennie rano 3 serie naczczo na maksa , coś w stylu planu amstronga , że wstaje robie macx pompek ide się ogolic , robie max , ide przygotowac jedzenie , max pompek i w koncu zjadam sniadanie . Ogólnie 30 min po przebudzeniu jem śniadanie . W sumie zauważyłem , że ilość robionych przeze mnie pompek idzie na + , ale wiem jak to z organizmem i nie chciałbym żeby to było zgubne . Czy taki trening na dłuższa mete ma sens ?
Dodatkowo w niedziele basen - ktory tez obciaza miesnie .
Oraz fakt , że biegam wieczorami (godz 21 ) zawsze 6.5 km średnio 25min
Mój cel to : wzmocnienie obreczy barkowej, zwiekszenie ilosci robionych pompek, poprawienie czasu na 1 km
A od stycznia wezme się dopiero za podciaganie + bieganie ( i tez mam taki sam plan jak teraz tlyko ze podciaganie wrzuce zamiast pompek rano )
Czemu nie robie konkretnie planu amstronga , temu , żę bieganie wieczorem i podciaganie nie szło mi w parze i organizm się zbytnio przemeczał .
Krzysztof Piekarz