Sir_Lukasz
Każdy trening to branie odpowiedzialności. Na forum pomagamy - ale nie muszą nas słuchać.
W każdym ćwiczeniu można sobie zrobić krzywdę bo rózne fajtłapy chodzą po ziemi
Ale nie można mowić, że "NIE WOLNO WYKONYWAC MC I SIADOW NA JEDYNM TRENINGU".
Przez takie podejscie z czasem ludzie boją sie wykonywać tych cwiczen, jakby miał sie od nich zaraz zabić.
Powolne szkolenie techniki jest lepsze, niz robienie uginania i za 3 lata wejscie na przysiady.
Nie porownuję nastolatkow do Wodyna czy do mnie - mowie, ze Jego treningami moga tez trenowac poczatkujacy.
morales - trenuje pod kontrola Wodyna, ale On nie stoi przy mnie na silowni wiec nie wiadomo co by sie nie dzialo - jak mi sztanga zgniecie łep to Wodyn nie pomoże
Owszem, jakas przestroga jest, ale rozumując w ten sposób nie moznaby robić wiele rzeczy - bo skoro ktos sie zabil jezdzac samochodem to po co my nim jezdzimy itd itd...
Racjonalne podejscie do trneingu nikomu krzywdy nie zrobilo.
A czy my mu damy mc i siady na jadnym treningu czy uginanie/prostowanie - jak bedzie chcial to i tak zrobi sobie krzywde.
Nie wpajajmy młodym ze CZEGOS NIE WOLNO skoro WOLNO, ale nie trzeba.
Nie mozna uczyc takich rzeczy.
Potem na silowni robia bica i trica, pytam sie czemu nie zrobi przysiadow a on do mnie "bo mozna sie polamać".
No darujmy sobie.
Ps.
Jak kiedys dzieciakow na pole rodzice wywalali i calymi dniami napyerdalali w polu, targali olbrzymie ciezary, pracowali jak woly - zyją?
Pewno.
Niektorym cos sie stalo inni sie trzymaja kupy.
A 5x5 jest ciekawym sposobem na trneingi. Rosnie i
sila i masa.
Mozna zapobiec "krzywdzie" ale powiedzmy inaczej "sluchaj - jestes jeszcze mlody, zrob przysiad zamiennie z mc, a wyjdzie Ci to na dobre."
a nie "NIE WOLNO ROBIC I HVJ BO TAK JEST".
