Witam ponownie.Nie dawno pisałem posta jak sie dostac do pralni.Nakombinowałem sie z kumplem a okazało sie że klucz z piwnic pasuje do zamka od pralni
Prawie tańczyłem z radości
Gdy tam weszlismy od razu nie miłe zdziwienie i lekki smród
Ruderaa jak chuuj ;) jeszcze do tego ok 30 cm zdechły szczur
Zebralem sie na odwage i za pomocą szpadla wrzuciłem go do kibelka i na śmietnik ;) Od jutra zaczynamy sprzątanie.Aż nie wiem od czego zacząć.Najpierw chyba troche pozamiatam, a potem sie wezme za zabetonowanie dziury w podlodze
Ściany są bardzo brzydkie.Jak myślicie-jak się uporać z tąą ruderą zeby wyszło nie za drogo?Życzcie mi powodzenia.
Pozdrawiam.
PS.Czego się nie robi dla ćwiczen
Prawie tańczyłem z radości
Gdy tam weszlismy od razu nie miłe zdziwienie i lekki smród
Ruderaa jak chuuj ;) jeszcze do tego ok 30 cm zdechły szczur
Zebralem sie na odwage i za pomocą szpadla wrzuciłem go do kibelka i na śmietnik ;) Od jutra zaczynamy sprzątanie.Aż nie wiem od czego zacząć.Najpierw chyba troche pozamiatam, a potem sie wezme za zabetonowanie dziury w podlodze
Ściany są bardzo brzydkie.Jak myślicie-jak się uporać z tąą ruderą zeby wyszło nie za drogo?Życzcie mi powodzenia.
Pozdrawiam.
PS.Czego się nie robi dla ćwiczen

"Wyp*****lać robię siłownie" ;)) haha
Krzysztof Piekarz

