Znam ten problem doskonale, bo całe życie mam tak samo.
Scorch rzeczywiście jest względnie ok, jedna kapsułka pozwala zapomnieć o żarciu na jakieś 3 godziny (w moim przypadku). Ale też zawiera kofeinę (200mg w trzech kapsach).
Moja aktualna metoda to nic specjalnego czy nowego. Odżywka białkowa na noc (no powiedzmy, że na noc - u mnie to 19:00-20:00). Wypijam i staram się - w miarę możliwości - szybko w kimono uderzyć (przespać nawrót ssania).
Scorch rzeczywiście jest względnie ok, jedna kapsułka pozwala zapomnieć o żarciu na jakieś 3 godziny (w moim przypadku). Ale też zawiera kofeinę (200mg w trzech kapsach).
Moja aktualna metoda to nic specjalnego czy nowego. Odżywka białkowa na noc (no powiedzmy, że na noc - u mnie to 19:00-20:00). Wypijam i staram się - w miarę możliwości - szybko w kimono uderzyć (przespać nawrót ssania).
poza tym to jest dla dzieci więc pewnie nie odczulibyśmy silnego działania.