Dzisiaj wracam do diety...
Kilka ostatnich dni to były trudne czasy
najpierw troszkę trzeba było zgubić, na weselu bawiłam się wyśmienicie ale trochę przesadziłam z alkoholem więc niedziele całą przeleżałam w łóżku
Tera już jest ok
Więc jako start przyjmujemy dzisiejszą datę.
Waga: 91 kg
Wzrost: 167
Biust: 109
Pod biustem: 90
Talia(najwęższe miejsce):93
Talia (pępek): 114
Brzuch (najszersze miejsce): 119
Biodra: 120
Udo: 72
Nad kolanem: 49,5
Łydka(najszersze miejsce): 44,5
Ramię (najszersze miejsce): 35
Cel trudno określić... Chciałabym ważyć w okolicach 60 kg, ciężko mi określić jakie wymiary mi się marzą. Skupiam się na razie na ogólnych ćwiczeniach na różne partie mięśni + aeroby + długie spacery oraz na zdrowym jedzonku. W miarę czasu będziemy korygować.
Damy radę
A teraz dzisiejsze bardzo ważne dla mnie pytanie, może bardziej historia z pytaniem

. Bardzo proszę o odpowiedź jeżeli ktoś mógłby mi pomóc.
Chciałabym odchudzić tatę (on oczywiście tego także chce). Problem polega na tym że jest on trochę schorowany. Ma zakrzepicę, brak zastawek w żyłach nóg. Ciężko mu chodzić a pracę ma fizyczną więc już tam wystarczająco obciąża te biedne i obolałe nóżęta. Każdy lekarz do którego idzie mówi mu "schudnij!" ale żaden jeszcze dobrej recepty w jego stanie zdrowia na to nie wymyslił, w umoralniających gadkach są oni najlepsi. Na pewno troche balastu mniej w jego sytuacji by mu pomogło. Ale jak wiemy schudnięcie to efekt dieta + aeroby + trening siłowy a on dietę może zastsować ale już z ćwiczeniami nie wiem co zrobić.
Tata waży około 120 kg, ma otyłość brzuszną. Nogi ma całkiem szczupłe, umięśnione, brzuch jak w zaawansowanej ciąży, klatka piersiowa z męskimi piersiami, ręce u góry otluszczone ale u dołu mocno umięśnione.
Jeżeli chodzi o aktywność fizyczną: optymalnie by było jakby 24h na dobę leżał z nogami na podwyższeniu ale nie może tego robić bo boli go wtedy skolei biodro na które miał operacje no a pozatym trzeba się w życiu ruszać w pracy, do pracy itd. Miał także operacje na kręgosłup.
Krótkie spacery wchodzą w grę, żadne obciążanie nóg. Aeroby nie wyobrażam sobie jakie mógłby wykonywać - pływać nie umie, kiedyś go zaciągnęłam na basen ale strasznie go w wodzie bolały nogi, biegać oczywiście nie może.
Ćwiczenia siłowe prędzej ale raczej na leżąco/siedząco, bez aktywnych nóg i raczej na górną część ciała, jakieś ćwiczenia na ręce, brzuch (ale czy przy takim brzuchu one coś dadzą?) ... Nie wiem jak mu pomóc a bardzo chciałabym to zrobić.. Czy ktoś może mi w tym pomóc? Diete postaram się mu ułożyć.. będzie jadł to co ja z tym że oczywiście odpowiednio więcej jak na takiego dużego chłopa przystało. Pomóżcie mi dobrać jakieś zestawy ćwiczeń... Będę na prawdę bardzo wdzięczna
