Cześć,
Śledzę to forum od kilku lat i chciałem podzielić się swoją obserwacją i praktyką w odchudzaniu.
Więc tak pierwszy raz schudłem ze 117 do 87(przez 6 miesięcy) bardzo łatwo. Odstawiłem słodycze, fast foody ziemniaki i chleb biały kolacja lekka, bez liczenia kalorii.
Potem miałem operację woreczka żółciowego i po jakim czasie znowu zacząłem się obżerać i tak podszedłem do 100. Kolejna dieta podobna do poprzedniej, ale dołożyłem siłownie 4 razy w tygodniu. I znowu zjechałem do 87kg.
Po jakimś czasie znowu się zaniedbałem i znowu 105.
Tym razem, aby schudnąć musiałem dołożyć 60 min marsze, bądź rower, przy 95 trafiłem w necie na SFD i od 95kg dieta zbilansowana. Zjechałem do 83 czułem się rewelacyjnie. Niestety po czasie znowu powtórka, brak sportu i obżarstwo i znowu 105.
Teraz z powrotem siłownia, aeroby, dieta zbilansowana i co i po 3 tygodniach nic.
Jakoś sobie poradzę jeszcze nie wiem jak.
Piszę to, aby ostrzec osoby odchudzające się, aby uszanowały efekty zrzucanych kilogramów i nigdy nie powracały do swoich starych nawyków żywieniowych, bo za każdym następnym razem jest trudniej.
Efekt jojo jest po każdej diecie jak wraca się do swoich starych nawyków. I te stare nawyki są największym zagrożeniem. Ważne jest, aby po diecie zbilansować podaż kalorii i tego się trzymać.
Moje spostrzeżenie jest takie, że wbrew opinii większości na tym forum po diecie zbilansowanej tyje się tak samo szybko jak po innych, jak wraca się do starych nawyków.
Wniosek!!!
Każda kolejna kuracja odchudzająca jest coraz cięższa i wymaga coraz większych wyrzeczeń i pracy.
Ten post kieruje szczególnie do osób rozpoczynających walkę z pozbyciem się tłuszczu.
Pozdrawiam
Śledzę to forum od kilku lat i chciałem podzielić się swoją obserwacją i praktyką w odchudzaniu.
Więc tak pierwszy raz schudłem ze 117 do 87(przez 6 miesięcy) bardzo łatwo. Odstawiłem słodycze, fast foody ziemniaki i chleb biały kolacja lekka, bez liczenia kalorii.
Potem miałem operację woreczka żółciowego i po jakim czasie znowu zacząłem się obżerać i tak podszedłem do 100. Kolejna dieta podobna do poprzedniej, ale dołożyłem siłownie 4 razy w tygodniu. I znowu zjechałem do 87kg.
Po jakimś czasie znowu się zaniedbałem i znowu 105.
Tym razem, aby schudnąć musiałem dołożyć 60 min marsze, bądź rower, przy 95 trafiłem w necie na SFD i od 95kg dieta zbilansowana. Zjechałem do 83 czułem się rewelacyjnie. Niestety po czasie znowu powtórka, brak sportu i obżarstwo i znowu 105.
Teraz z powrotem siłownia, aeroby, dieta zbilansowana i co i po 3 tygodniach nic.
Jakoś sobie poradzę jeszcze nie wiem jak.
Piszę to, aby ostrzec osoby odchudzające się, aby uszanowały efekty zrzucanych kilogramów i nigdy nie powracały do swoich starych nawyków żywieniowych, bo za każdym następnym razem jest trudniej.
Efekt jojo jest po każdej diecie jak wraca się do swoich starych nawyków. I te stare nawyki są największym zagrożeniem. Ważne jest, aby po diecie zbilansować podaż kalorii i tego się trzymać.
Moje spostrzeżenie jest takie, że wbrew opinii większości na tym forum po diecie zbilansowanej tyje się tak samo szybko jak po innych, jak wraca się do starych nawyków.
Wniosek!!!
Każda kolejna kuracja odchudzająca jest coraz cięższa i wymaga coraz większych wyrzeczeń i pracy.
Ten post kieruje szczególnie do osób rozpoczynających walkę z pozbyciem się tłuszczu.
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz