Myślę że żeby osiągnąć wspomniane przez ciebie efekty musiałbyś trenować 5-6 razy w tygodniu. Oczywiście z głową!
Dwa
treningi to będzie KB w klubie.
Do tego bieganie- 2 razy w tygodniu. Poczatkowo stałym tempem a w miarę wzrostu kondycji stopniowe przechodzenie do interwałów.
Plus 1-2 treningi typowo siłowe treningiem domatora lub na siłowni. Najlepiej całe ciało przetrenować na jednej sesji.
Rozciąganie z kolei będziesz robił kilka razy. Na pewno na zajęciach KB- przed rozciąganie dynamiczne, po statyczne. Moim zdaniem dobrze jest rozciągać mięśnie zawsze po treningu w którym biorą one udział. Przy rozciąganiu nóg na przykład oznacza to obowiązkowe rozciąganie po biegu i ewentualnie po siłowym. Co mogę powiedzieć to że ja najlepsze efekty uzyskuje przy 6 sesjach rozciągania w tygodniu z jednym dniem wolnym. Z tym że trzy są mocne a trzy raczej lekkie i stosowane przemiennie.
Pamiętać musisz jednak o jednym: dla ciebie priorytetem będzie wtorek i czwartek, czyli KB!!! Reszta to tylko trening niejako pomocniczy! Więc jeśli nie będziesz dawał rady, słabo się czuł na treningu w klubie lub nie miał zadowalających efektów to musisz sobie zluzować. Nie możesz robić tak że ostro ćwiczyz na siłce, biegasz do nieprzytomności, a później na zajęciach w sekcji nie masz siły i puszczasz pawia w połowie. Daj z siebie 100% na treningu w klubie a w miarę możliwości stopnowo dorzucaj reszte.
Pamiętaj też o odpowiedniej ilości snu i właściwym odżywianiu, bo to już jest cięższy trening więc bez tego daleko nie zajedziesz!
