Szacuny
5
Napisanych postów
732
Wiek
35 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
8051
z tymi ciekawostakami podanymi przez mimi-mimi sie w większości zgodze.
Ja zwracam uwage głównie na proporcje u dziewczyn i na buzie, wzrost i wymiary jakoś mi są obojętne byle by nie były przesadzone ani w jedną ani w druga strone chociaż wydaje mi sie że szczuplejsza partnerka dłużej by zachowała atrakcyjny wygląd niż pulchna(tendencje do tycia po ślubie u kobiet). Nie zgodze sie że za wiele dziewczyn sie odchudza-odchudza sie za dużo dziewczyn, które nie muszą ale ogromna część dziewczyn, którym by sie to przydało nie zwracają na to uwagi.
Szacuny
6
Napisanych postów
378
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
2521
no benny tak to zazwyczaj jest, ze jak masz np. ładne mięsnie albo plaski brzuch to dbasz az zanadto, choć nie musisz, a jak ktos ma wyglad misiaka to zazwyczaj stwierdza, ze dobrze mu z tym, ale to nie prawda
Szacuny
0
Napisanych postów
68
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
666
Ja powiem tak: z autopsji:
jak miałam owe kobiece kształy (dodam, że nie byłam gruba- bo ważyłam średnio 52-54 kg- brzuch miałam paskudny, ale to do dzisiaj mi zostało)- duzy biust, tyłek itd, itd, nie miałam jednak cellulitu, rozstępów i poodbnych dziwactw- jakoś nie musiałam się odpędzac od mężczyzn.
Schudlam, straciłam rozmiar biustu, straciłam tyłek: czytaj: nie mam kobiecych kształtów- a teraz jakoś na brak zainteresowania ze strany płci przeciwnej nie narzekam.
Wniosek: gadanie o kobiecyh kształatach można sobie włożyć między bajki, facetom podobają się chude kobiety.
Szacuny
0
Napisanych postów
68
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
666
Nie mam fajnie- bo mam obrzydliwy brzuch i nie mogę jeść tego na co mam ochotę. Rok się męczyłam po to aby mieć nadal fałdy na brzuchu- z tą różnicą, że rok temu miałam fałdy i byłam szczęśliwe- bo w sumie akceptowałam się, teraz nadal mam fałdy i nie jestem szczęśliwa, bo mam problemy z akceptacją.