To wycinka z jakiegoś postu :
"Rejonizacja":
Szeroki chwyt (sztanga, rozpiętki) pobudza głównie zewnętrzne rejony
Wąski - na szerokość barków (sztanga, sztangielki, ściąganie linek) pobudza całą klatkę z naciskiem na jej środkową część.
Skos górny - analogicznie od szerokości chwytu zewnętrzne lub wewnętrzne rejony górnej części klatki.
Skos dolny jest ćwiczeniem nieco odmiennym. Klatka pracuje tu w dziwny sposób, co owocuje zwiększeniem masy dolnej części klatki oraz "podcięciem" mięsnia na samym dole, podobnie
pompki na poręczach.
Rozpiętki nie są ćwiczeniem wyłącznie rozciągającym ( thx Mawashi ), nie doceniałem ich dość długo, a są całkiem niezłe przy budowie masy zewnętrznych rejonów. Nie zapominajmy o nich.
Unikajmy błędów:
1) Odwieczny zbyt duży ciężar. Walka o klatkę zamienia się w walkę o życie, ręce nam latają jakby żyły własnym życiem - porażka.
2) Ćwiczenia akrobatyczne - mocno powiązane z poprzednim punktem. Wszelakie mostki, stójki i inne figury. Jak ktoś woli
gimnastykę - to jego sprawa, tylko niech nie mówi, że uprawia kulturystykę.
3) Kiepska rozgrzewka. Rosyjska ruletka z cyklu "co mi pójdzie po tym ćwiczeniu, klatka czy stawy/ściągna"
4) Błędy techniczne czyli uciekanie sztangi do przodu lub do tyłu, co przeciąża barki i uniemożliwia wyciśnięcie ciężaru, a także nierównomierne prowadzenie rąk - to nie przejażdżka łódką po jeziorze panowie.
5) Odbijania czyli tłuczenie sztangą w klatkę jakbyśmy chcieli z siebie płuca wydusić. Raz tak odbiłem 160 kilo, miałem siną pręgę - jakby po mnie dorożka przejechała, stanowczo odradzam
a Tu masz cwiczenia na klatke ogólem, tam jest pare na górnąpartię
http://kulturysta.com/viewtopic.php?t=64&sid=a9300c5d582ef023cb7a95e62ca08256
pozdro.
