Jak już musisz coś rozpuszczać to odrobinę soli wsyp do wody
Dietę masz do niczego, ale to już wiesz.
Moja rada: conajmniej tygodniowa stabilizacja na bilansie zerowym, z rozkładem makro 2,2g białka, 25% z całości w tłuszczach i reszta z węgli, dodatkowo węgle tylko rano i okołotreningowo, pozostałe posiłki z duzą ilością warzyw zielonych. POtem możesz zwiększyć wysiłek fizyczny bez cięcia kcal, bo cięcie to ostateczność. I dużo cierpliwości, sama piszesz, że metabolizm rozwalony, więc trochę czasu musi minąć...
Dietę masz do niczego, ale to już wiesz.
Moja rada: conajmniej tygodniowa stabilizacja na bilansie zerowym, z rozkładem makro 2,2g białka, 25% z całości w tłuszczach i reszta z węgli, dodatkowo węgle tylko rano i okołotreningowo, pozostałe posiłki z duzą ilością warzyw zielonych. POtem możesz zwiększyć wysiłek fizyczny bez cięcia kcal, bo cięcie to ostateczność. I dużo cierpliwości, sama piszesz, że metabolizm rozwalony, więc trochę czasu musi minąć...

"Kobiety myśla, że są słabe i zbierają tłuszcz bo się starzeją,
a w rzeczywistości starzeją się bo robią się słabsze i zbierają tłuszcz"
http://*******/4b7r
).

ale ile baba by nie miała zawsze jest za duzo