Po pierwsze, w miesniach lydek znajduje sie wiekszosc wlókien miesniowych czerwonych, a malo bialych, z czego wniosek, ze bardzo ciezko zwiekszyc mase miesni lydek. Zazwyczaj jest tak, iz jest ona uwarunkowana genetycznie. Jednoczesnie jest to najsilniejszy miesien w organizmie, lub jeden z silniejszych.
Metod znam kilka, kilka stosowalem, nigdy nie udalo mi sie wypracowac glowy przysrodkowej trojglowego lydki.
1. Metoda, ktora nazwalem "na dwa" czyli przy wspieciu czekalem 2 sekundy w maksymalnym skuczu miesnia, i dwie przy maksymalnym rozciagnieciu (pieta w dół, bez utraty napiecia miesniowego.)
2. "Na przemian" -
wspiecia na palce jednej nogi, do bolu, potem od razu druga i tak w kolko, az nie moglem zrobic 10 wspiec. Zwykle konczylo sie na 6 cyklach, tzn. lewa, prawa x3
3. Metoda ktorej nie nazywalem, a podobna jest nie raz stosowana w cwiczeniach bicepsów, czyli w jedej serii: ruch od dolnego polozenia w zakresie ruchu do posredniego 15 razy, od posredniego do gornego, tj maksymalnego skurczu miesnia 15 razy, caly ruch - 15 razy. I tak 3 serie.
4. Bieganie. Wydaje mi sie, ze chyba najlepiej wchodzi, acz rozumiem ze pewnie to jest zroznicowane indywidualnie.
Co wiecej.
Nie cwicz lydek w oderwaniu od calosci miesni nog, a jak cale nogi to i grzbiet, brzuch... czyli jesli cwiczyc to kompleksowo.
Rozgrzewaj dokladnie misnie lydek, stawy skokowe, kolanowe, dwuglowe uda.. no cale nogi, a w szczegolnosci mowie o tym w kontekscie urazow sciegna Achillesa.
Milego eksperymentowania. :)