francuz to nieporozumienie w tego typu planach, dla chudego leszcza, ktory robi tylko takie lajtowe cwiczonka i chce byc chudy całe zycie, moze i da rade wplesc w jakis plan, ale dla faceta/chłopaka z jajami, ktory chce naprawde nabrac masy miesniowej, takiej ktora mu sie przyda w normalnym zyciu i nie spadnie po kilku miesiacach, kiedy sie przestanie cwiczyc, to tylko
cwiczenia złozone, czyli w przypadku ramion, dipsy (na triceps) i podciaganie na drazku (moze byc podchwyt, na biceps). I tak jak radosuaf, zaczynasz od ciezaru własnego ciała i robisz 3 serie, jak juz smigasz po 10-12 powt. w 3 seriach, to dokładasz skromnie obciazenia z treningu na trening. Potem mozna przejsc nawet na 5x5 w tych cwiczeniach. A co do samego treningu 5x5, dla tych, ktorzy zaczynaja i chca nabrac szybko masy i siły, to najlepszy trening. Wiem to z własnego doswiadczenia, zreszta wystarczy poczytac po angielsku artykuły, wypowiedzi Billa Starra, Rippetoe itp.