Witam
Od 10 miesięcy siedziałem na dupie albo leżałem w łóżku, praktycznie mało się ruszając (tyle co szkołą, jakieś zajęcia po, pójść raz w tygodniu na spacer). A oponka na brzuszku się zrobiła. Stwierdziłem, że koniec z tym, i zaczynam trening aerobowy.
Rozgrzałem się, i zacząłem 30 minut biegu. Około 25 minuty zacząłem czuć, jak zmienia mi się ciśnienie w uszach. Nie skończyłem tak nagle bieg, tylko spokojnie, stopniowo. W domu (ok. 5 minut po zakończeniu biegu) zobaczyłem swoją twarz w lustrze - cała czerwona, a wręcz na policzkach... sina. Nie było żadnego bladego miejsca, cała czerwona. Dopiero po prysznicu i jakiś 15 minutach zaczęło schodzić konkretnie.
Chciałbym od następnego razu zacząć HIIT, lecz... Czy coś złego się dzieje ze mną? Czy to po prostu wysiłek?
Od 10 miesięcy siedziałem na dupie albo leżałem w łóżku, praktycznie mało się ruszając (tyle co szkołą, jakieś zajęcia po, pójść raz w tygodniu na spacer). A oponka na brzuszku się zrobiła. Stwierdziłem, że koniec z tym, i zaczynam trening aerobowy.
Rozgrzałem się, i zacząłem 30 minut biegu. Około 25 minuty zacząłem czuć, jak zmienia mi się ciśnienie w uszach. Nie skończyłem tak nagle bieg, tylko spokojnie, stopniowo. W domu (ok. 5 minut po zakończeniu biegu) zobaczyłem swoją twarz w lustrze - cała czerwona, a wręcz na policzkach... sina. Nie było żadnego bladego miejsca, cała czerwona. Dopiero po prysznicu i jakiś 15 minutach zaczęło schodzić konkretnie.
Chciałbym od następnego razu zacząć HIIT, lecz... Czy coś złego się dzieje ze mną? Czy to po prostu wysiłek?
Krzysztof Piekarz