Świat jest pełen kruszynek, osób niewiarygodnie słabych fizycznie i często też psychicznie. Jednak nie każdy godzi się na stracone życie i postanawia coś z tym zrobić, duża część jako lek wybiera siłownię.
Znacie może takie osoby, historie tych osób, które kiedyś były niesamowitymi leszczami, non stop regularny w******l od życia, ale zawzięli się w sobie i teraz budzą respekt wśród innych ludzi? Nie tylko sylwetką, ale ogólnie, bo wiadomo, że siłownia, ciężka praca w pewien sposób buduje ludzki charakter.
Liczę na ciekawe wypowiedzi oraz na to, że temat się rozwinie.
Pozdrawiam
Zmieniony przez - Kafar1991 w dniu 2008-05-11 17:49:26
Znacie może takie osoby, historie tych osób, które kiedyś były niesamowitymi leszczami, non stop regularny w******l od życia, ale zawzięli się w sobie i teraz budzą respekt wśród innych ludzi? Nie tylko sylwetką, ale ogólnie, bo wiadomo, że siłownia, ciężka praca w pewien sposób buduje ludzki charakter.
Liczę na ciekawe wypowiedzi oraz na to, że temat się rozwinie.
Pozdrawiam
Zmieniony przez - Kafar1991 w dniu 2008-05-11 17:49:26
<-No Pain No Gain->
Krzysztof Piekarz

Zobaczymy czy pójdzie na siłkę, mówił, że tak - jeśli do tego dojdzie, to wybrał słuszną drogę. Nie tylko uprawianie tego pięknego sportu - nieważne czy amatorsko, czy zawodowo, po prostu pięknego sportu. Chodzi tutaj także o przełamanie, pokonanie siebie. Pozna znajomych, dziewczyny, będzie pewny siebie, zbuduje mu się charakter - po prostu sobie poradzi w życiu. Tylko nie może się poddać na samym początku, który jest ciężki. Jak już przetrwa początek, będzie o wiele lepiej.
to dopiero początek w drodze na szczyt.
