Siedze w domu rozpiera mnie moc
Nie jest ważne, czy to dzień, czy noc
Czuję, że energia każe mi wstać
Iść na siłownie i czadu dać
Staje w przejściu, cała wiara w szoku
Wogóle pakuje już ponad półtora roku
Ale nie ma gościa o takich rozmiatach,
Który miałby więcej w łapie i barach
200 kg oczywiście polewka
Ale może być to dopiero rozgrzewka
Efekty, genetycznego daru
Niedługo zabraknie dla mnie ciężaru
Łapie za sztangę, podnoszę do góry
Czuję, że mógłbym rozwalać mury
Cisnę w dół ciężar na podłogę
Ładujcie więcej, wytrzymać nie mogę...
Pozdro!
Nie jest ważne, czy to dzień, czy noc
Czuję, że energia każe mi wstać
Iść na siłownie i czadu dać
Staje w przejściu, cała wiara w szoku
Wogóle pakuje już ponad półtora roku
Ale nie ma gościa o takich rozmiatach,
Który miałby więcej w łapie i barach
200 kg oczywiście polewka
Ale może być to dopiero rozgrzewka
Efekty, genetycznego daru
Niedługo zabraknie dla mnie ciężaru
Łapie za sztangę, podnoszę do góry
Czuję, że mógłbym rozwalać mury
Cisnę w dół ciężar na podłogę
Ładujcie więcej, wytrzymać nie mogę...
Pozdro!







Potem tydzień lżejszego trening, aby zobaczyć czy wszystko zostanie i tydzień pewnie odpoczynku...
