watek poruszany wiele razy na forum, jezeli Pan Marek juz odpowiadal na podobny temat to mozecie usunac...
nurtuje mnie takie pytanie: jak wiadomo kreatyna w jakis sposob obciaza prace nerek i nie powini jej brac chorzy na nerki...
ale co wlasciwie obciaza nerki kreatynina czy sama kreatyna w czystej postaci?
producenci przescigaja sie w wynalezieniu jak najbardziej stabilnej formy kreatyny, oczerniajac monohydrat...ale jesli np stworza w pelni stabilna kreatyne, bedzie ona calkowicie bezpieczna dla nerek?
ostatnio znalazlem info ze CEE wcale nie jest takie jak opisuja producenci...
do jakich form kreatyny ma pan najwieksze zaufanie(pod wzledem ich stabilnosci)?
nurtuje mnie takie pytanie: jak wiadomo kreatyna w jakis sposob obciaza prace nerek i nie powini jej brac chorzy na nerki...
ale co wlasciwie obciaza nerki kreatynina czy sama kreatyna w czystej postaci?
producenci przescigaja sie w wynalezieniu jak najbardziej stabilnej formy kreatyny, oczerniajac monohydrat...ale jesli np stworza w pelni stabilna kreatyne, bedzie ona calkowicie bezpieczna dla nerek?
ostatnio znalazlem info ze CEE wcale nie jest takie jak opisuja producenci...
do jakich form kreatyny ma pan najwieksze zaufanie(pod wzledem ich stabilnosci)?
Krzysztof Piekarz
. Z Pana wypowiedzi wywnioskowalem ze mam unikac mono, wiec jakie formy kreatyny byly by dla mnie najodpowiedniejsze, czy tylko ester i kre-alkalyny???