Zeby nie bylo.
Nie wygladam jak Peponent i nigdy nie bede z prostego powodu.
Nie mam diety bo mi sie nie chce jej trzymac. Tu nie o to chodzi, ze nie mam czasu, pieniedzy itd. poprostu mi sie nie chce.
Drugi powod jest taki, ze nie lubie wymiotowac po treningach :).
Jestem poprostu wiekszy niz koledzy i to mi wystarcza.
Nie patrze na kulturystyke jak kulturysta tylko jak na budowanie masy miesniowej. Dla zwyklego czlowieka kazdy kilogram, albo centymetr jest na miare zlota a niektorzy sie przejmuja jakas tam glowa jakiegos malego miesnia wazac 50 kg :).
Jakbyscie komus z ulicy pokazali zdjecia kulturystow powie, ze niczym sie nie roznia. Wy oczywiscie zauwazycie, ze ten ma za maly biceps, tamten za krotka jedna z glow tricepsa itd. ale dla zwyklego czlowieka kazdy z nich wyglada imponujaco. Chodzi o to zeby nie przesadzac.
Jak napisalem nie wygladam jak Peponent ale mam te swoje 96 kg,
43 w bicepsie i powyzej 120 w klatce. Nie jestem kulturysta bo taka sobie wybralem droge.
Ale podziwiam Peponenta za jego upor w dazeniu do celu (chodziaz sam mam inny), za to , ze cwiczy naturalnie i wyglada lepiej od wiekszosci sterydow. Podziwiam go tez za obalanie mitow
(nie boi sie nie cwiczc ramion

.
Ja daje recepte na zdobywanie masy co nie zawsze znaczy wyglad kulturysty. Dlatego jestem na alternatywnej drodze a nie w dziale doping czy trening.
Ale jak powiedzial Peponent nie przeszkadza to w tym zeby jednak wygladac jak kulturysta. Trzeba tylko chciec. Mi sie nie chce.
Pozdro