vincent28 - wstępnie przetłumaczyłem sens i przekaz badania, nie widze potrzeby tłumaczenia slowo w slowo.
Na poslkim rynku są preparaty GMO:
Możliwości kontroli? Nie ma żadnych. Do tej pory nie istnieje polskie laboratorium, które badało by podejrzane produkty, lub po prostu sprawdzało prawdziwość podawanych przez producentów informacji. Są, rozsiane po Polsce, laboratoria zachodnich firm, które badają produkt polski na zawartość GMO dla wymagającego takiej informacji klienta zachodniego, ale wyniki tych testów nie stanowią wystarczającego (wiarygodnego?) dowodu dla strony polskiej. Dlaczego zatem importerzy mieliby podawać prawdziwe informacje, jeśli nie istnieje możliwość skontrolowania ich. Odpowiedzialne za ten stan rzeczy instytucje twierdzą, że stworzenie laboratorium wymaga olbrzymich kwot. W podpoznańskim laboratorium niemieckiej firmy jedno badanie na obecność GMO kosztuje 700 zł (w Niemczech 150 Euro). Jeśli Niemcom opłaca się badać, to dlaczego nam ma się nie opłacać taka inwestycja....już tylko patrząc na ten problem z punktu widzenia "laboratoryjnego interesu".
zachecam do lektury calego tekstu:
http://www.wre.strefa.pl/index.php?id=gmo&z=1
Poza tym nie chcialbym byc zle zrozumiany, nie jestem przeciwnikiem przetworow sojowych, moj pogląd jest następujący "
są kontrowersje" - bo są jak widać. Im bardziej intensywna polemika, tym wiecej kontrowersji pojawia się w temacie. Soja ma swoich zwolennikow i przeciwnikow, ja odcinam się od sądow kategorycznych, gdyz nie chcialbym ignorowac zadnych przeslanek - czy to swiadczacych na korzysc soi czy na jaj niekorzysc - stąd jestem po prostu ostrożny z wyciaganiem jednoznacznych wnioskow. Pamietam teks sprzed jakiegos czasu w
Journal of Urology, gdzie przestrzegano przed wplywem produktow sojowych na jakosc nasienia u mężczyzn. POdobnych infomracji jest sporo, napewno niektore są przesadzone, ale nalywają z óżnych stron, wiec dają do myślenia.
Jabi:
Białka sojow są dla większości sportowców przynajmniej tak samo dobre, jak serwatka albo ogólnie białko z mleka, do budowy czystej masy mięśniowe - znaczy, ze jednak BV nie ma znaczenia, a to w sumie ciekawa informacja.
Jak masz link do streszczen opisanych badan to podrzuc, chcetnie przyglądnę sie szczegółom, bo tak postawione są same wnioski i musze wierzyc na slowo - no wlasnie - komu?. Napisz kto jest autorem tego tekstu ktory powyzej wkleiles jesli mozesz, bo nie wiem czy to jakis autorytet, czy przecietny fascynat soi. Mnie jedzie marketingiem, a przekonują mnie o tym frazy pisane dobrze mi znanym językiem z kolorowych etykietek, jak to np:
( co pokazuje poziom Estradiol/Testosteron, gdzie w mieszance soja - serwatka jest dużo lepszy niż w samej serwatce lub soi ), co sprawia niesamowite anaboliczne działanie.
Przedstawione wnioski są conajmniej dwuznaczne i nasuwaja kilka pytan. Skoro soja jest rownie dobra dla budowania masy miesniowej jak bialko serwtkowe, to czy znaczy to, ze aminogram nie ma az tak istotnego znaczenia (a w wypadku serwatki i soi jest on odmienny)? Z drugiej strony skoro mix tych bialek ma byc z jakis przyczyn lepszy niz kazde z nich z osobna, to czym jest czynnik determinujący (tzn jaki skladnik tych odzywek, czy ich mixu ma takie a nie inne dzialanie)? Jak z tym BV?
Z pewną dozą niesmiałosci

musze stwierdzic, ze malymi kroczkami soja nie tylko probuje za wszelką cenę stanac na rownej pozycji z wpc/wpi, ale probuje wepchnac sie przed szereg. Tym czasem bezapelacyjnie bialko serwatkowe ma jednak wyzszy BV, wyzsza zawartosc aminokwasow niezbędnych, a przede wszystkim - jest lekkostrawne. Pomijam wlasciwosci organoleptyczne ktore są nieporwonywalne. NIe dyskredytuje soi, uwazam ze moze miec ona swoje miejsce w zywieniu sportowcow, zwlaszcza wegetarian, ale uwazam też, ze stawianie jej na rowni z WPC/WPI jest juz przesadą
Zmieniony przez - faftaq w dniu 2008-02-28 11:08:45