Kurde. Czytam i obserwuje rozwoj sytuacji na w tym temacie i ciekawi mnie pare rzeczy. Rozumiem ze mieso wolowe jest najbardziej wartosciowe (czynniki wzrostu, itd.), kurczaczki sa faszerowane syfem przez co ich wzrost trwa 6 tygodni. No ale spojrzmy realistycznie. Polowa z Was z pewnoscia ma wiecej towaru w sobie niz nie jeden kurczak (nie chce Was obrazac). A Wy sie przejmujecie ze kurczaki faszerowane sa towarem. Pasza dla Kurczakow smierdzi i nie jest zbyt naturalna?! Kurde. Ilu z nas ma w sobie tone odzywek ktory nie ukrywajmy z natura nie maja nic wspolnego. Kazdy mowi ze
kulturystyka to nie sport tylko styl zycia... Ze chodzi tutaj o zdrowa diete i dobre odzywianie. Ze to wszystko dla zdrowia... Kurde. Polowa kulturystow ma problemy z watroba i kamica nerkowa bo wsuwaja multum odzywek i towaru. Moim zdaniem tutaj nie ma nic zdrowego. Poniewaz jesli nawet ja waze przy 170cm wzrostu 84 kilo i chce wazyc jeszcze wiecej to tutaj nie ma nic zdrowego. Smiejecie sie z kurczakow ze praktycznie sie nie poruszaja tylko ciagle jedza. Tak samo jest z kulturystami. Silka, a pozniej jeden wielki odpoczynek, brak ruchu i zarcie ile wlezie.
Slynne slowa "Gubernatora" Arnolda "Jesli mozesz isc to nie biegnij, jesli mozesz stac to nie idz, jesli mozesz siedziec to nie stoj, jesli mozesz siedziec to sie poloz, a jesli mozesz sie polozyc to zasnij...". Slynne slowa ktorymi objasnial w swej ksiazce budowanie masy.
Inny aspekt to dluga debata na temat "ktora czesc krowy jest lepsza". Kurde... Spojrzmy na to pod innym katem. W przyrodzie natura radzi sobie ze wszystkim i robi to instynktownie. Wezmy takiego Tygrysa. Skubaniec jest cholernie silny i poteznie umiesniony. Czy gdy upoluje sobie jakas gazele albo inne zwierzatko, to czy zjada jedynie tylek? No prosze Was... Zjada wszystko jak popadnie. Je tluszcz, watrobe, wszystko.
Nie mowie odrazu abysmy jedli byle jakie mieso. W szczegolnosci nie polecam miesa mielonego w sklepach poniewaz miela tam co popadnie. Ostatnio na skladzie pewnego miesa mielonego (wolowo wieprzowego) dostrzeglem 10% soi... Po cholere tam soje pchaja... No nie wiem. Ale nie ma co walczyc o lepsza i gorsza czesc krowy.
Walory smakowe... Kulturysta ma silna psyche i nie patrzy na smak tylko je to co wartosciowe. Kurde. Pamietacie odruch Pawłowa? Pieski na dzwiek dzwonka (czy tez zapalenie sie zarowki) dostawaly slinotoku poniewaz wiedzialy ze nadejdzie jedzenie. Byl to odruch bezwarunkowy. Gdy dostarczamy naszemu organizmowi cos do czego juz przywykl i mu to nie smakuje to mimo to ze jest to bardzo wartosciowy produkt to nie bedzie duzej przyswajalnosci. Czlowiek reaguje na zapach, smak, aromat. Jesli czujesz ze cos ladnie pachnie i smakuje, caly organizm napedza sie do przyjecia dobrego dla niego pozywienia. Pobudza sie cala enzymatyka organizmu, wytwarza sie wiecej sliny, pokarm zostanie wszybciej i lepiej strawiony.
U mnie jest to bardzo zauwazalne. Gdy ktorys miesiac z rzedu jadlem tego samego tunczyka to praktycznie w ogole mi sie slina nie wytwarzala xD Musialem siedziec z kubkiem wody i wpychac sobie to na sile do gardla (Niczym sztucznie chodowany kurczak). I tutaj historia sie zapetla kurczaczki:)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich forowiczow:)