oczywiscie to nie powod do dumy, ale to chyba nieuniknione w SW bo ja tak mam juz z jakies 2 lata z tym ze mnie to nie przeszkadza no moze za wyjatkiem barku ktory czasem zakluje... no tylko ze tego nawet lekarze nie wiedza o co chodzi, czy to bark czy obojczyk
,,Najlepsza obrona jest atak"

Miałem taką sytuację z barkiem, że coś "chrupało" i przeskakiwało przy niektórych ćwiczeniach. Okazało się, że to któreś ścięgno (nie pytaj o szczegóły, nie znam się na tym) zostało nadwyrężone i przez to się trochę wydłużyło. Jego naturalny zakres ruchu to przemieszczanie się w pewnym "rowku" w kości-ale, że było dłuższe, to wskakiwało i wyskakiwało, dając efekty w postaci "strzelania". Ograniczenie wysiłku i jonoforeza z żelem w stylu Reprail-i problem zniknął.
