Odświeżam temat. Skończyłem już redukcję, zaczynam powoli zwiększać kalorię w celu przejścia na masę. Zależy mi na tym, żeby ilość tłuszczu w moim organiźmie się nie zwiększyła, czyli jednym słowem chcę czystej masy mięśniowej. Aktualnie jestem też w 12 dniu szóstki Weidera(w końcu wszystkiego muszę spróbować, żeby zlikwidować to wypchnięcie). Jeśli chodzi o efekty treningu, to mięśnie odrobinę się zwiększyły, kratka jest jeszcze bardziej widoczna ale brzuch w dalszym ciągu jest wypchnięty:/.
Teraz mam takie pytanie- czy jeśli robię ten trening to czy robienie aerobów czy HIIT jest konieczne? Zależy mi na tym, żeby się nie otłuszczać i zawsze w tym celu robiłem HIIT 2 razy w tygodniu, ale jeśli teraz robię "szóstkę" to moja aktywność jest dość spora i zastanawiam się, czy ten trening nie zastępuje jakoś aerobów?
Teraz mam takie pytanie- czy jeśli robię ten trening to czy robienie aerobów czy HIIT jest konieczne? Zależy mi na tym, żeby się nie otłuszczać i zawsze w tym celu robiłem HIIT 2 razy w tygodniu, ale jeśli teraz robię "szóstkę" to moja aktywność jest dość spora i zastanawiam się, czy ten trening nie zastępuje jakoś aerobów?
