Szacuny
0
Napisanych postów
27
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
325
do tego skakanka hula hop taśmy gumowe do rozciągania i pewne jeszcze coś się znajdzie, a po treningu prysznic i jakuzi, za.......ta sprawa. Duże, świecące, grające, masujące....szkoda, że to wszystko nie moje :(
Szacuny
0
Napisanych postów
27
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
325
To tyle jeśli chodzi o sprzęt. Troszkę tego jest. Może wyjaśnię co nieco. Ten sprzęt oczywiście nie należy do mnie, ale do mojego szefostwa. Zapowiadało się niewinnie, ale później w ciągu miesiąca kupili to wszystko. To prawie jak siłownia. A wszystko na farmie... Myślę, że to dopiero początki zakupów, pewnie będzie więcej. Mam ten sprzęt do dyspozycji tylko przez najbliższe 1,5 miesiąca, bo później wracam do Polski i może juz zostanę.... więc trzeba wykorzystać prawda? Tylko jak? Trzeba opracować wreszcie jakiś porządny trening, szkoda, żeby sprzęt stał nieużywany... Póki co lecę spać. Jutro może zajmę się układaniem diety i treningu, ale liczę też na waszą pomoc. Jutro impreza niezła się zapowiada. Szefostwo szykuje mnóstwo niespodzianek dla mnie i współpracowników, niechcą nic zdradzić, ale mam wrażenie, że to jest związane z moimi urodzinami. Zobaczymy. W każdym razie dieta i ćwiczenia na tealizację będą musiały poczekać do niedzieli lub nawet poniedziałku. A szkoda, bo nie mogę się doczekać, żeby się wziąć do roboty wreszcie. Ta impreza nie mogła być tydzien temu? Pozdrawiam cieplutko. Jutro mże moje zdjęcia, plan treningu i dieta. Jak znajdę czas oczywiście. PA
Szacuny
20
Napisanych postów
2038
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
31063
masz na czym cwiczyc a jak jeszcze cos ciekawego dokupia to napewno trening bedzie, na razie to czekay na diete do poprawki bo bez tego nie ma co ruszac
Szacuny
0
Napisanych postów
27
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
325
strike5 nie zawsze zimno, teraz jest całkiem znośnie. Nie ma może upałów po 30 stopni ale nie jest źle. Wiatry za to straszne, i ciężko czasem ćwiczyć na świeżym powietrzu.
Właśnie wróciłam z imprezki urodzinowej :) godzina prawie 4 rano i jasno i tak bylo całą noc. Podobają mi się te białe noce :):):) Noc niesamowita. Muszę powiedzieć, że szefostwo sie postarało i nawet prazent kupili świetny. Koszulkę do ćwiczeń, fajna i napewno się przyda. Już nie pamiętam takich fajnych urodzin. Było super. Spotkałam nawet byłego z którym się rozstałam w niezbyt miły sposób i nie rozmawialiśmy ze sobą kilka miesięcy a tu nagle spotkanie i długa rozmowa, bardzo mila zresztą. I co dziwne szef to wykrakał, bo pytał mnie co by było jak bym go spotkała. :):):) Ale najlepszy prezent podarował mi dziś brat i jego narzeczona, śliczna zdrowa siostrzenica. Przejechałam 200km żeby ją zobaczyć, cudo. Teraz lecą spać i mam nadzieję, że jutro znajdę czas, żeby ułozyć wreszcie dietę i trening. PA