Juz wiem skad masz takie teorie nt. kulturystyki. Artykuly Wodyna odbiegaja od norm, ale to nie znaczy, ze pozostale ogolnie przyjete teorie sa zle.
Wiem, ze arty WODYNA, są troche kontrowersyjne. Ale na mnie działają jego metody. Na wielu ludzi też, dlatego wyzjnaję, po cześci (dużej) jego szkołę.
Nie mówię, że inne metody są złe. Poprostu mamy inną wizję treningu.
Nawet robiac tylko MC moze miec szerokie plecy, ale teraz jest taka kwiestia - jak szybko osiagnie swoj cel? Dlatego wskazane jest stosowac urozmaicone cwiczenia, ktore pod innym katem beda atakowac miesnie (beda sie rownomiernie rozwijac)
Tutaj to wyrwałeś zdanie z kontekstu i cfaniakujesz. Proszę, nie komentuj tego, bo bedziemy ciągnąć polemikę bez końca.
hm... nie masz oceniac moich mozliwosci tylko jego. A poza tym 20 serii to nie jest duzo gdyz jest to najwieksza partia miesniowa i nie mam w ogole z tym problemow. A po drugie widac, ze nie zrozumiales mojej aluzji jesli chodzi o twoje zdanie, ktore podkreslilem - oceniamy autora tego tematu a nie mnie o to mi chodzilo.
Jesli bedzie mu ciezko to zawsze mozna zmodyfikowac plan cwiczen zmniejszajac liczbe serii lub moze zrezygnowac z ktorys podanych cwiczen.
Nie wiem czy pamiętasz jak zaczynałeś. Za to ja pamiętam. Bo ja np. nie umiałem zorientować się czy plan jest za cięzki. Po prostu robiłem go na odpier**l. Aluzji może i nie zrozumiałem, albo po cześci zrozumiałem.
"przyganiaj kociol" Juz wiem z kim mam do czynienia - z wiesniakiem
Takimi tekstami pokazujesz tylko swoją kulture, więc nie ośmieszaj się. Bez napinki.
Cwiczenia w zwisie nie powinno sie stosowac pomiedzy cwiczeniami, ktore obciazaja kregoslup statycznie czy dynamicznie i niezaleznie od tego czy miesien pracowal w skurczu koncentrycznym czy eksentrycznym. Jest to dosc niebezpieczne dla kregoslupa (zapytaj fizjoterapeute). Zwis albo na poczatku albo na koncu, ale to swoja droga.
Tego nie wiedziałem. Jeszcze jakbyś mógł to napisz mi w jaki sposób jest to niebezpieczne dla kręgosłupa, bo nie znam zadnego fizjoterapeuty.
Jest to teoria Wodyna, poczytaj inne uniwersalne to sie przekonasz. Podalem Ci przyklady zawodowcow i wiekszosc stosuje to cwiczenie na samym koncu.
Jakbym chciał Cię łapać za słowa, to bym napisał, że cały czas sie powtarza, żeby się nie łapać za plany zawodowców.hrhrhr xD
Ale dobra wiem o co Ci chodzi.
teraz jakby to wygladalo (jakbys mnie zrozumial):
lamany 3 x 12-6
maszyna prostowanie j.w.
porecze 3 12-6
razem 9 serii
i kto tu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem???
Moznaby się spytać kto tu ma problemy z pisaniem? Gdybyś napisał od razu poprawnie to na pewno bym zrozumiał. Trochę się już zrobiło nie czytelnie w tym planie. Przeczytaj Twoj poprzedni post, a zobaczysz, ze mogłem nie zrozumieć. Chociaż, dobra mój bład.
Na temat teorii Wodyna juz pisalem wiec nie bede dalej sie rozpisywac.
Mysle, ze zle zrozumiales WOdyna.
Dobrze zrozumiałem. Zadaj sobie tyle trudu i przeczytaj FAQ o barkach. TYLKO WSZYSTKIE POSTY! I wyjasnij mi jak Ty to rozumiesz?(odnośnie tego ćwiczenia, oczywiście).
to chyba zle zrozumiales jego slowa.
Dobrze zrozumiałem.
Odsyłam do tego artu co wyżej, a się przekonasz.
A teraz powiedz mi cos na temat twoich typow, rodzajow wioslowan:
1) wioslowani sztangielka
2) ciezkie
wioslowanie sztangielka
3) ultraciezkie wioslowanie sztangielka
W sumie są to skróty myślowe używane przez W.
Ja to rozumiem tak:
1) wiosłowanie z tradycyjną techniką, którą cześto spotyka się na siłowniach. Czyli bez odstawiania cieżaru. Bez "rozciagania łopatek". Właściwie ciągnięcie bicepsem zamiast najszerszym/plecami.
2) Nie popełnianie tych błędów co w 1.
3) Chodzi tu o wzglednie duży cięzar z umiejętynm oszukiwaniem.
wczesniejszych postach, tak ciezko zrozumiec?? Albo znowu masz problemy z czytaniem?? Napisze jeszcze raz - wszystko co jest napisane pogrubiona czcionka sa twoimi bledami...
To raczej Ty masz problem z czyatniem. Napisałem, żebyś wyjaśnił METODYKE, czyli dlaczego to co napisałem jest błędem. Tak cieżko zrozumieć? Zrobiłeś to dopiero teraz.
atlas cwiczen:
UWAGI: zalecane rozsądne dozowanie ciężaru-ćwiczenie mocno obciąża stawy barkowe (szczególnie w wąskim uchwycie) i jest kontuzjogenne.
Nie wiem czy zrozumiesz, ale czym wieksze ciezary tym technika nie wyglada juz tak dobrze i moze byc przyczyna nie przyjemnych kontuzji...
No i co do tego ma progresja/stały ciężar? Wiadomo, że uzywanie nieodpowiedniego cięzaru jest złe. Ale przecież można uzyc za dużego cieżaru zarówno w progresji jak i na stałym cięzarze nie uważasz?
i taka oto konwersacje mozemy toczyc bez konca. Czy to ma sens???
Ma sen, bo ja poznaję Twoją filozofię treningu, a Ty moją, a raczej filozofię Wodyna, bo jaką ja mogę mieć "filozofię treningu" po przećwiczonym niecałym roku
