Kruszek w twoim przypadku moze to wynikac nie tytle z budowy ciała co z faktu że zacząłeś treningi od wersji power. Jest to normalne, u takich osób jest nawyk ciągnięcia do samej góry, a ciężko wyrobić nawyk szybkiego zejścia. Stąd osłabia się siła ciagu i dojcie do odpowiednich rezultatów tzn do sytuacji kiedy nasza wersja "na siad" będzie lepsza niż "siłowa" może zająć dłuższy okres czasu, tzn pół roku, rok. Stąd wiele prodresji uczenia techniki zakłada brak power cleanu dla początkujących oraz:
High hang pull,
front squat => high hang clean => hang clean => clean, a dla snatch:
high hang snatch pull, overhead squat => hang snatch pull, drop snatch => hang snatch => snatch
Oczywiście w miarę opanowania wersji squat dodaje się power-y jako ćw uzupełniające.
W klubach gdzie miałem przyjemność widziec osobiście treningi najmłodszych właśnie tak się to robiło, początki to hang snatch i hang clean z kijem od szczotki i samą sztangą ale od razu wykszatałca się nawyk zejścia w dół.
Są szkoły gdzie się zaczyna od wersji power ale chyba ta pierwsza wersja jest lepsza.
Ja uważam że jeżeli ktoś już jest w miarę zaawansowany w powerach i nie ma takiej konieczności to lepiej żeby się trzymał tych wersji siłowych i uzupełniał overhead squats, bo im dalej się jest w stażu tym trudniej potem wyrównać wersje na siad. A korzyści w sumie sa te same, wersje power oferują dużo większe bezpieczeństwo i większy RFD