Arona zawsze znajdzie wymówkę.
Chociaż rzecywiście nie wyglądał zbyt dobrze.
Chociaż rzecywiście nie wyglądał zbyt dobrze.Ilość wyświetleń tematu: 19015
był taki moment, że go Soko "szturchnął".Capoeira nie jest skuteczna na ulicy, nie zdążysz naciągnąć berimbau...
. Nie było w tym ani grama szczęścia. Jak obejrzycie walkę uważnie zobaczycie, że jak Arona próbował obalenia i trzymał nogę Soko, pozwolił na to, by Soko prawą ręką przytrzymał mu głowę a lewą młotkował. Widać też jak Arona próbuje odepchnąć się i uciec, jak już nie dąży do obalenia, tylko chce się wyzwolić. Widać tam było, że to kilka mocnych naprawdę ciosów poszło, więc pewnie już B był zamroczony, dlatego tak źle wychodził i dlatego został znokautowany tym jednym podbródkowym. (tej akcji na pierwszy rzut oka nie widac, gdyż Soko jest tyłem do kamery)


Kto zyje bez niebezpieczenstw, nie zyje wcale ...
. Nieeeee, pewnie, że nie porównuję Arony do Zuluzinho. Ale chodzi mi o to, że Fiodor świadomie mu obił mordę, nie było w tym szczęścia, tak samo jak Soko zdewastował Aronę.

Sogów nie odbijam, jak podobała Ci się moja wypowiedź, to wejdź na www.pajacyk.pl !
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły