u mnie na silce atak rozpoczal sie w poniedzialek(ladna pogoda) wlecialo na silke chyba z 10-15, powietrza odrazu brakowalo,krecili sie nie milosiernie.jeden drugiemu doradzal jak ma cwiczyc.
A wiec zaczelo sie ze jeden robil wyciskanie za barku gryfem lamanym 40kg i bark mu wyskoczyl i sie poplakal,powaznie stali bywalcy zaczeli sie smiac,a jeden kumpel podszedl i mu przestawil a ten sie wystraszyl i poszedl do szatni pewnie szybko nie wroci<yes>.
Jakis inny robil
wyciskanie na klate chyba pierwszy raz 50kg zalorzyl bez asekuracji i co przeniusl sztanke na szyje i zaczal sie dusic wogole pomocy nie wzywal,kumpel sie zorientowal przypadkiem i mu pomogl tez pewnie nie wroci.
jeden sezonowiec dostal od kumpla hantlem 20kg jak rozpietki robil a ten z tesktem za co??a ten bo sie krecisz jaja ze szok
pelno grubasow co pojecia nie maja a miesnie chca budowac i mysla ze tluszcz spala na dodatek masakra.
rozumiem ludzi co przychodza na jesien bo chca sie dopracowac z forma do wakacji(mowie o otyłych),ale jak jeden mi powiedzial ze chce zgubic brzuch,cycki i 20kg w 2 miechy powiedzialem mu zeby z kumplem pogadal(lubi szkolic sezonowcow).
podobnie na fitnesie pelno lasek i to roznych co maja naprawde fajne figury i te co maja sporo nadwage niektore rezygnowaly juz po 10min.jaja sa niezle.
ten poniedzialek zapamietam na bardzo dlugo.
p.s. jeszcze jakis czas temu jedna z lasek z fitnesu zapytala sie mnie czy jej clean zalatwie:-%