Sam ciężar nie wystarczy. Bezsensem jest walić na "odwal się" licząc na to, że ciężar zrobi za nas robotę. Dlatego należy maksymalnie skupiać się na treningu, starać się zmusić mięśnie do jak najcięższej pracy. Spróbujcie wyciskając na sztandze nieco ją "ścisnąć" - tak jakbyście chcieli zbliżyć dłonie do siebie. Gwarantuję, że nie ukończycie serii bo piersiowe padną we wstępnym boju całe w szoku. Przesadzać jak wiadomo nie należy z niczym, ale w ćwiczeniach mamy doprowadzić do maksymalnego napięcia, do maksymalnego przeciążenia mięśni. W tej walce wszystkie chwyty są dozwolone - a nawet konieczne.
Rekin rośnie przez całe życie...
Bądź jak rekin, k***a!!!
.