znalazlem ostatnio przypadkowo pare ciekawych informacji o srodkach ktore zmniejszaja lęki czyli to o co chodzi w tym poscie (nie mylic ze strachem to wbrew pozorom inne rzeczy) nie pamietam wszystkich stron ale wkleje pare linkow.
spis lekow przeciwlekowych:
http://www.jestemchory.pl/atc.via?atc=N05B&VSID=028455a53aa1bbdbd42fe6571b262a78
a tu wspomniano o ziolowych "wersjach" m.in. o pieprzu metystynowym ktory mimo iz ziolowy jest bardzo silny (zawira go preparat o nazwie felixen)
http://www.su.krakow.pl/htm/gazetka/13/5.htm
jak kogos to interesuje to mozna z info. z tych linkow pozniej odszukac cos ciekawego np. po nazwach lekow.
szkoda ze nie wiedzialem o tym wtedy kirey mialem z tym problemy bym sobie sprobowal
(probowalem hydroxizinum pare razy ale na spanie - nawet nie wiedzialem ze to dziala tez na lęki wiec trzba uwazac bo niektore z tych lekow to takze leki na bezsennosc, uspokojenie, niektore odmiany astmy itd. wiec lepiej najpierw dobrze poczytac zanim sie wezmie)
pomagaja takze niektore psychotropy np. fluoksetyna (znana tez jako prozac)
tyle ze jak sie za dlugo bieze to to potem niczym sie nie przejmujesz i wszystko masz w dupie az za bardzo(nie tylko przed/po walce ale i w kazdej innej sytuacji zyciowej)

zreszta jak wczesniej pisalem tak tez nie jest dobze bo bez adrenalny nie ma motywacji zeby wygrac chce sie tylko zakonczyc walke w "obojetnie" jaki sposob
poza tym adrenalinaw walce wyostrza zmysly zwieksza szybkosc reakcji, zwieksza sile !!! (w skrajnych przypadkach nawet o50%) itd.
najlepiej jest wiec byc "zdenerwowanym" czy jak to nazwac - podnieconym albo w stanie lękowym przed walką
byle nie za duzo bo wtedy (oprocz tego ze trzensa sie nogi) zbyt duzy poziom adrenaliny we krwi (i innych hormonow)powoduje "przeciazenie systemu" i zamiast pomoc to niestety tylko przeszkadza - utrata kontroli nad koordynacja psychorochową - czyli np nieprzemyslany atak, bra instynktownych reakcji na atak itp.
mozna o tym ciekawe zeczy znalezc w necie ale strasznie ciezko. sam kiedys rozmawialem ze znanym psychiatra-endokrynologiem dr.Golonką i bylem w szoku jak bardzo to wszystko co dzieje sie w naszych glowach podczas walki ma wplyw na jej wynik - BARDZIEJ NIZ UMIEJETOSCI - ZNAJOMOSC SW
ponoc mozna jednak "wyregolowac" sobie poziomy odpowiednich hormonow i reakcje (biochemicze) w mozgu na sytuacje zagrzenia (np
walka na ulicy)tyle ze zazwyczaj trwa to kilka lat. (za to nie ma skutkow ubocznych)
a w ogole to mozna isc do lekarza (najlepiej psychiatry lub endokrynologa) bo sam wiem jak bardzo to moze przeszkadzac