Witam. Na początku mojej wypowiedzi chciałem pogratulować wszystkim tegorocznym zwycięzcom. Wiem, że daliście z siebie 110% możliwości, przechodziliście przez katorgę, ale jak mówi pewna sentencja "Ból minie, ....., a sława trwa wiecznie". Tak jest i w tym przypadku. W moich oczach jesteście kimś.
Jeśli chodzi o mnie, to dawno temu (już ponad rok) chciałem wystartować w Selekcji. Pisałem o tym właśnie tutaj. Jednak życie, studia i inne góry, które wyskakiwały w trakcie przygotowań, ostatecznie nie pozwoliły mi na osiągniecie zadowalającej mnie formy.
Po zmianie uczelni mam więcej czasu na 'katowanie' w ogromnym tego słowa znaczeniu, pomimo tego, że nadal są to studia w trybie dziennym. Moja forma cały czas pnie się do góry,
treningi sekcji AZS łącze z moimi prywatnymi. Wychodzi na to, że codziennie pokonuje niezłe dystanse, przeplatane z atletyką terenową. Więcej wolnego czasu, lepsze zaplecze do ćwiczeń i chęć - można powiedzieć "same zalety".
Ostatnia Selekcja 2007, będzie imprezą o największym poziomie ze wszystkich Selekcji, które już się odbyły. Jednak osobiście lubię rzut na głęboką wodę i chcę powiedzieć, że w przyszłym roku pragnę wystartować w tej grze.
Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do grona SFD-owych twardzieli i razem pokonamy X Selekcję w niezłym stylu. Pozdrawiam
Z poważaniem
waldii