Krav maga jest bardzo dobra ale ćwicząc tylko ją nie wyrobisz se pary w łapie jak przy boksie? Czy boks jest dobry na sam początek czy lepiej coś innego? Chodzi mi o to żeby to było coś prostego konkretnego a nie jakiś śmieszne karate. Czy kick boxing jest tez taką walka czy boks jednak byłby lepszy?
Spory na temat lepsze KM czy co innego przypomina troche spory w środowisku strzelców czy lepszy Glock czy inny gnat. glock reklamowany jest jako najlepszy od każdego innego pistoletu w jakiejkolwiek kategorii by go nie oceniać. Prawda jest że wielu strzlców woli inny pistolet aniżeli w systemie DAO.
Podobnie jest tutaj. Fakt, że ktoś kto trenuje 20 lat inną sztuke walki niz KM to tego co ćwiczy KM pokona bez problemu. Ale nie opłaca sie tyle lat ćwiczyć coś, bo nie ma na to czasu, sensu, poza tym jakie jest prawdopodobieństwo że bedziesz sie bił z kimś kto dobrze zna BJJ czy cos tam innego? Praktycznie żadne. Uliczni napastnicy to najcześciej tacy co wolą spędzać czas przy piwku i szlugu w kanjpie a nie latać na SW.
Nie można wiadomo bazować tylko na KM, chocby dlatego że nie wyrabia
ciosu, ale jest to wspaniały dodatek jezeli ktoś umie boksować, uważam. Nie wiem czy KM uczy jako tako ataku czy tylko blokowania ciosów, ale jeżeli nie uczy, to Km mozna użyć jako obrony a np. boxu jako ataku.
Poza tym KM żeby dość dobrze opanować bede sie uczył dużo dużo krócej niż np. jujitsu. Ile jest ludzi co sie zapisuja na coś tam i idą kilka razy i nic z tego nie mają. pomboksie czy Km przypuszczam że po roku juz bede sie umiał bić.
Wszyscy, którzy napadają nie znają żdnych SW, to tylko ulica i KM przypuszczam ich położy. czytałem ten słynny artykuł. Zgoda że jak jakktoś przez 10lat BJJ trenuje to jest lepszy ale raczej nikt taki nie bedzie napadał na ulicy. I na tym polega wyższość KM
Oczywisty jest, że choćby nie wiem co trenować nie można czuć sie nie pokonanym, ani wdawać sie w bijatyke z kilkoma napastnikami. Wtedy najlepiej uciekać albo jak sie nie da to strac sie dojśc do kompromisu.
Do tego KM uczy posługiwania sie narzedziami jak palka czy nóz, czego (o ile dobrze wiem) nie uczą inne style/systemy.
uwazam ze KM mimo wszystko jest najbardziej optymalnym wyborem.
PS. W wojsku i jednostakch specjalnych ućżą walki wręcz też, dlatego że w pewnych sytuacjach żolnierz może stracić broń i wtedy ma tylko własne ręce, którymi musi odebrać broń przeciwnikowi z zaskoczenia. A np. wywiad jak CIA czasem musi sie w pewnych warunkach (tajnych misjach) poruszać bez broni i wtedy SW staje sie niezbędna.
Zmieniony przez - arnold333 w dniu 2006-09-26 16:48:07