Podsumowanie gry piłkarzy Zawiszy Bydgoszcz jesienią
Data: 26.11.06 15:44, Autor: Mikołaj Raczyński, Źródło: własne
Po rundzie jesiennej Zawisza Bydgoszcz SA zajmuje pozycję wicelidera drugiej ligi. Na taki stan rzeczy pracowało 22 piłkarzy. Postanowiliśmy krótko ocenić poszczególnych zawodników.
Robert Mioduszewski: Jeden z najlepszych jak nie najlepszy bramkarz rundy. W każdym meczu najpewniejszy punkt drużyny. W tej chwili nie do zastąpienia.
Krzysztof Michalski: Rozegrał dobrą rundę, w meczu ze Stalą Stalowa Wola pokazał, że potrafi wygrywać mecze. Pod koniec rundy był jednym z pewniejszych punktów obrony.
Rafał Lasocki: Były reprezentant Polski pokazał, że jest bardzo wartościowym graczem. Był nie do minięcia dla napastników. Zapisał na swoim koncie cztery bramki co mu daje drugą pozycje wśród strzelców Zawiszy.
Zbigniew Wójcik: Najlepszy obrońca drugiej ligi. Zagrał w każdym spotkaniu. To w dużej mierze dzięki niemu Zawisza stracił tak mało bramek. Zawodnik nie do zastąpienia.
Żeljko Mrvaljević: Miał dobry początek sezonu, jednak później gdzieś się zagubił i nie grał już tak często. Zapewnił zwycięstwo w meczu z Polonią Bytom, kiedy to strzelił pięknego gola główką.
Piotr Klepczarek: Nie przepracował okresu przygotowawczego, dołączył do drużyny w trakcie sezonu. Pierwszą szansę dostał dopiero pod jego koniec i ją wykorzystał, okazało się, że jest w bardzo wysokiej formie, jak przepracuje dobrze zimę może być podstawowym zawodnikiem Zawiszy przez całą drugą rundę.
Maciej Truszczyński: Początek sezonu miał niezły, jednak pod jego koniec już tak nie błyszczał. Był jednym z podstawowych zawodników, jak nie wychodził od pierwszych minut to był jednym z pierwszych rezerwowych.
Piotr Jacek: Nie dostał zbyt wielu szans, jak już grał to ostatnie minuty. Cały sezonu był podstawowym zawodnikiem rezerw. Najprawdopodobniej zimą zostanie wypożyczony do innego klubu.
Arkadiusz Miklosik: Kapitan Zawiszy świetnie wykonywał stałe fragmenty gry z których strzelił kilka bramek i zaliczył parę asyst. Dostał najwięcej żółtych kartek w drużynie (5). Ogólnie może tą rundę zaliczyć do udanych.
Marcin Rackiewicz: Młodego
pomocnika kilka razy poniosła fantazja, ale za parę lat może on być dobrym zawodnikiem. Dlatego dostawał dużo szans od trenera Bogusława Baniak. Wiosną może stać się silnym punktem Ruchu.
Adam Majewski: Po nim spodziewano się trochę więcej, ale mimo tego był jednym z najlepszych zawodników w środku pola w Zawiszy. Nie wykorzystał rzutu karnego, jednak nie zmieniłoby to i tak wyniku meczu.
Tiemtore Boureima: Dostawał bardzo mało szans aby się wykazać. Piłkarz z przyszłością.
Tomasz Rogóż: Grał bardzo krótko. Niczym się nie wyróżnł. Widać, że za słaby na Zawiszę Bydgoszcz.
Tomasz Bekas: Zawisza zawdzięcza mu zwycięstwo w Sosnowcu. Poza tym był mało widoczny w ofensywie ale pracował w obronie.
Abraham Ghana Loliga: Sprowadzony w trakcie sezonu. Zagrał tylko w dwóch spotkaniach. Bogusław Baniak uważa, że za parę lat, jak poprawi swoje poruszanie na boisku może być gwiazdą drużyny.
Tomasz Feliksiak: Przeważnie wchodził w końcówkach, jednak marnował sytuację. Spodziewano się po nim dużo więcej.
Damian Staniszewski: Kompletnie zawiódł strzelił tylko jedną bramkę w całej rundzie. Miał także kłopoty wychowawcz, którymi zdenerwował trenera.
Imeh Benjamin: Podobnie jak Staniszewski zawiódł kibiców i w szczególności trenerów, nie jest już zawodnikiem Zawiszy Bydgoszcz.
Vuk Sotirović: Najlepszy napastnik w zespole i kto wie czy nie w całej lidze. Strzelił dziesięć bramek. Był bardzo aktywny. Niewiadomo czy zostanie w zespole, gdyż starają się o niego kluby ekstraklasy.
Valentin Dah: Grał za krótko żeby go ocenić. Najprawdopodobniej w zimę zostanie wypożyczony do innego klubu.
Michał Burchacki: Młody bydgoszczanin dostawał szanse, ale nic wielkiego nie pokazał. Aby zostać w pełni wartościowym zawodnikiem musi nad sobą jeszcze popracować, ale potencjał piłkarski na pewno ma.
Marcin Klatt: Gdy przyszedł do zespołu widać było, że jest bardzo dobrym zawodnikiem, potrzebował zintegrowania się z drużyną, jednak gdy już zgrywał się z zespołem złapał kontuzję i leczył ją do zakończenia rundy.