Fakt, to już jest lepsze
Tyle, że to nie wygląda na ulożony, sprawdzony
program treningowy. Nie znam się na tym-ale w paru miejscach ciosy były zadane tak, że uderzający chyba złamałby sobie nadgarstek gdyby trafił. Może nasi dyżurni combatowcy będą coś mieli do powiedzenia na ten temat.
Odwracanie się plecami... w pierwszych sekundach nagrania sądziłem, że to błąd ćwiczącego-ale te piruety które robi dalej to już przegięcie. Przypomina to trochę aikidockie tai sabaki(ćwiczenia obrotów)-ale obrót u nas się robi jako unik/gdy się chce rozejrzeć w randori/pomoże to w rzucie/by się schować przed jednym napastnikiem za drugim-ale nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie robił irimi tenkanu między dwoma atakującymi-przecież to aż się prosi o cios w nery/cios pałką w łeb/chwyt od tyłu/kopnięcie pod kolana-i wiele podobnych, niezbyt miłych rzeczy.
Podobnie-robienie takich obrotów nawet w walce z jednym przeciwnikiem (i to podczas wycofywania się) to jakiś idiotyzm. Wycofywanie się ma być szybkie i precyzyjne-a robienie obrotu bez zejścia z linii ataku-powoduje, że pozostajemy DŁUŻEJ w miejscu zagrożenia-co jest nie do przyjęcia. Nie mówiąc już o tym, że gość nie ma pojęcia o tym, jak się obracać-garbi się, schyla, nie "obniża się" w biodrach-przez co nie dość, że robi to wolniej niż by mógł-to jeszcze nieomal się wywala przy każdym obrocie.
Zmieniony przez - Cavior w dniu 2006-09-02 12:18:11