Shogun znokautował Silve
Przez ostatnie pół roku Mauricio „Shogun" Rua nie myłsał o niczym innym, jak o powrocie do pełni sił. Po złamaniu reki w walce z Markiem Colemanem (podczas lutowej gali Pride) już prawie nie ma śladu i Rua znokautował ostatnio Wanderleia Silvę.
- Ostatnio trafił mnie wysokim kopnieciem prosto w nos i padłem na ziemię znokautowany - przyznał kolega „Shoguna" z Chute Boxe.
Mauricio liczy na to, że jeszcze w tym roku dostanie prawo do walki rewanżowej z Colemanem. - To co się wtedy stało było tylko wypadkiem przy pracy i nie powinno się powtórzyć - mówi Rua.
Na walkę z Colemanem czeka całe Chute Boxe. Wanderlei Silva podczas ostatniego starcia Ruy w lutym wpadł na ring i został na nim poturbowany. Wtedy w szatni krzyczał, że odpłaci za to obozowi Colemana.
Oj będzie gorrrąco!
źródło:budo.pl
Przez ostatnie pół roku Mauricio „Shogun" Rua nie myłsał o niczym innym, jak o powrocie do pełni sił. Po złamaniu reki w walce z Markiem Colemanem (podczas lutowej gali Pride) już prawie nie ma śladu i Rua znokautował ostatnio Wanderleia Silvę.
- Ostatnio trafił mnie wysokim kopnieciem prosto w nos i padłem na ziemię znokautowany - przyznał kolega „Shoguna" z Chute Boxe.
Mauricio liczy na to, że jeszcze w tym roku dostanie prawo do walki rewanżowej z Colemanem. - To co się wtedy stało było tylko wypadkiem przy pracy i nie powinno się powtórzyć - mówi Rua.
Na walkę z Colemanem czeka całe Chute Boxe. Wanderlei Silva podczas ostatniego starcia Ruy w lutym wpadł na ring i został na nim poturbowany. Wtedy w szatni krzyczał, że odpłaci za to obozowi Colemana.
Oj będzie gorrrąco!
źródło:budo.pl
Krzysztof Piekarz

