Szacuny
14
Napisanych postów
732
Wiek
43 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
15350
W sumie czym innym jest jeden czy dwa delikatne numerki pod wieczor, po treningu, wtedy to sam relaks i gwarancja dobrego snu. A czym innym grzmocenie cala noc raz po raz i chodzenie caly nastepny dzien jak zombi
Szacuny
0
Napisanych postów
507
Wiek
46 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
6482
No ok, przypomniał mi się głupi i brodaty dowcip w temacie (a właściwie w tym, na co ten temat zszedł) więc go tu sprzedam. Oczywiście podmodyfikowany tak, żeby pasował...
W pewnym programie telewizyjnym typu tłok szoł wywiązała się dyskusja, między psychologiem, seksuologiem i fighterem co lepiej mieć: żonę czy kochankę. Do konkluzji nie doszło, ale argumenty były następujące:
- psycholog twierdził, że lepiej mieć żonę, bo to pozytywnie wpływa na życie faceta dając poczucie stabilizacji
- seksuolog przekonywał, że lepiej mieć kochankę, bo to z kolei wpływa na zwiększoną częstość kontaktów seksualnych, tym samym rozładowując stres i napięcie u mężczyzny
- fighter stwierdził, że najlepiej mieć i żonę, i kochankę. Bo żona myśli, że jesteś u kochanki, kochanka myśli, że jesteś u żony a ty tymczasem myk na trening...
Look into my eyes, you will see who I am
My name is Lucifer, please take my hand