Ronnie Coleman jest bez wątpienia jednym z największych kulturystów wszechczasów. Na platformie Netflix dostępny jest już film “Ronnie Coleman: The King”, który naprawdę warto obejrzeć. Zdobycie ośmiu najbardziej prestiżowych tytułów Mr. Olympia i bycie niepokonanym przez większą część jego kariery, jest czymś nieosiągalnym dla większości zawodników. Niektórym się wydaje, że to takie proste… Wystarczy tylko odpowiednio jeść, chodzić na treningi i zażywać odpowiednią “suplementację”. Ale ci, co trenują wiedzą, że kulturystyka, a tym bardziej zawodowa, nie jest wcale  łatwym zadaniem. Nawet jeśli masz tzw. dobrego gena. Wśród wszystkich utalentowanych kulturystów Ronnie Coleman jest kimś wyjątkowym. Chociaż miało to swoją cenę...

ZOBACZ: Ronnie Coleman wydał 2mln $ na operacje, które pogorszyły jego stan

Oprócz nadludzkiej siły i ogromnej masy mięśniowej, Coleman był znany ze swojej niewiarygodnej formy i tzw. definicji. Do dziś wielu kulturystów i fanów dyskutuje, w którym roku Ronnie Coleman osiągnął swoją najlepszą formę. Poniższy film z “Królem” podczas Arnold Classic 2001 pokazuje prawdopodobnie jego najlepszą formę w życiu.

https://youtu.be/CfiGHixonIQ

Zgadzacie się z tym? Czy może raczej podobała Wam się jego forma podczas innych zawodów? Dajcie znać w komentarzach!

https://youtu.be/JcYmqZphJ5A