Witam
chciałbym zapytac czy to problem pachwin czy moze jeszcze ścięgna niesą porozciagane, chodzi o to ze gdy sie rozciągam to mało co mi brakuje do szpagatu i kope bardzo wysoko i mocno a po czasie np: 30min juz niemoge podnieść tak wysoko nogi.
Czy jak robie prawie szpagat to mam w nim siedzieć jak najdłuzej ? czy to pomoze? wiem ze kopnięcia zalezą od siły mięśni. czy przyjdzie taki czas ze bede robił prawie szpagat bez rozgrzewki i kopał wysoko rowniez bez niej ? z gory dziękuje
chciałbym zapytac czy to problem pachwin czy moze jeszcze ścięgna niesą porozciagane, chodzi o to ze gdy sie rozciągam to mało co mi brakuje do szpagatu i kope bardzo wysoko i mocno a po czasie np: 30min juz niemoge podnieść tak wysoko nogi.
Czy jak robie prawie szpagat to mam w nim siedzieć jak najdłuzej ? czy to pomoze? wiem ze kopnięcia zalezą od siły mięśni. czy przyjdzie taki czas ze bede robił prawie szpagat bez rozgrzewki i kopał wysoko rowniez bez niej ? z gory dziękuje
Najlepszą Obroną Jest Atak
Krzysztof Piekarz
bo już mnie męczy to ciągłe czytanie tego samego w kółko