Słuchaj Boy można powiedzieć że mamy ten sam problem więc nie jesteś sam ;) Moja waga to ~56,7 kg (waga na czczo i po sraniu że tak powiem ;d)lat 20 przy wzroście 181 cm :O. Wiem chudzina straszna ale od czegoś trzeba zacząć a niestety moja linia startu jest dużo wcześniej namalowana niż być powinna, no ale cóż, życie :(. Wcześniej nie przykładałem się do jedzenia, lecz zmieniłem to bardzo niedawno temu. Wiadomo
żeby przytyć to przydała by się siłka + dieta a im lepsza dieta tym lepsze efekty z siłki, bynajmniej ja tak to widzę ;). W niecałe 3 tyg z 55,9 podskoczyło na to 56,7. Widać powolutku do przodu i dobrze, ale jakim kosztem! :( Ciężko jest wessać w siebie 6 posiłków uprzednio nierozpychając żołądka ale czego się nie robi dla masy ;) Swoją dietę opisze w telegraficznym skrócie:
W ciągu 24h spożyć należy:
450gr ryżu
100gr piersi z kurczaka
2 cale jajka (70gr każde)
50gr rodzynki suszone
15ml oliwy z oliwek
150gr chleba maślanego
10gr masła ekstra (82% tł)
1 snickers (coś na miarę "słodkiej przekąski" lol)
10gr miodu pszczelego
300gr ziemniaków
200gr warzyw (pomidory/kapusta etc)
150gr whey gainer 2
50gr ser twarogowy chudy
To jest na razie taki "elastyczny" plan tzn można wprowadzać stale nowe udogodnienia ale trzymać się granicy 2,5g b na kg masy ciała.
A więc tak
Kcal: ~4000
Białka 2,5g
Tłuszcze 1,6g
WW 12,7g
Bardzo ciężko jest czasem zjeść to wszystko i nie zjadam tyle ile powinienem bo nie ukrywam pracując na 3 zmiany to tego czasu wolnego też się nie ma za wiele no ale przytyć trzeba...Więc 3maj się stary i MASUJ! Pozdro