Seba widziałeś kiedyś kurę, albo koguta?
Chciałabym uściślić pewną rzecz, która była już opisywana szczegółowo ale ja to napiszę w skrócie... szewska, lejkowata klateczka to właśnie taka "dziura", natomiat kurza jest wypukła... Kiedy jestem ubrana, nawet kiedy mam stanik to tego po prostu nie widać, lecz nie zmienia to faktu, że kurza klatka jest znaczną zmianą kostną nie pozostającą bez wpływu na moją seksualność, psychikę i kto wie jakie jeszcze wymiary mojej istoty.... ale niedługo problem zniknie więc wolę się tym nie zadręczać za bardzo..
Chciałabym uściślić pewną rzecz, która była już opisywana szczegółowo ale ja to napiszę w skrócie... szewska, lejkowata klateczka to właśnie taka "dziura", natomiat kurza jest wypukła... Kiedy jestem ubrana, nawet kiedy mam stanik to tego po prostu nie widać, lecz nie zmienia to faktu, że kurza klatka jest znaczną zmianą kostną nie pozostającą bez wpływu na moją seksualność, psychikę i kto wie jakie jeszcze wymiary mojej istoty.... ale niedługo problem zniknie więc wolę się tym nie zadręczać za bardzo..
W takim wypadku w zasadzie pozostaje tylko i wylacznie kwestia kosmetyczna...Poza malymi wyjatkami... Tak wiec dobrze sie zastanow.