saib:
imho to ta dzwignia nie byla do wyciagniecia "silowo" - Pawel byl ulozony "do gory" a reke mozna bylo wyciagnac tylko "do dolu" (glowa Rosjanina to gora a nogi to dol) tam mozna bylo probowac czegos innego - scisnac swoja noga zgieta reke przeciwnika, tak ze rece Pawala byly by podstawa dzwigni - wtedy ucisk na
biceps powoduje bardzo silny bol. Nietwierdze, ze to by wyszlo ale cos takiego moglo by sie udac.
Co do sprowadzen Nastka to tez sie nie zgadzam - mimo wszystko obecnosc uderzen i brak kimon w mma mocno komplikuja sprawe. Mimo, ze Nastula znany byl ze swych "zapasniczych" obalen to mozliwe, ze obawial sie nadziania na kolano Rosjanina. Tak czy inaczej oba obalenia zakonczyly sie po mysli Pawla.
Jesli chodzi o ciosy w stojce to trzeba sie pogodzic z tym ze Pawel raczej strikerem nie bedzie. Wazne, zeby umial unikac ciosow przeciwnika i dochodzic bezpiecznie do klinczu.
Niezgadzam sie tez z tym ze w boksie "calosc obciazenia jest na tylnej nodze" - z tego co zaobserwowalem to taka postawa jest raczej charakterystyczna dla taj'a niz dla boksu - przynajmniej dla takiego z ktorym ja mialem stycznosc.
Co do odwracania sie do przeciwnika plecami to widzialem to w wydaniu Fedora i Sakuraby - co nie oznacza, ze jest to dobry pomysl.
Tak czy inaczej Pawel powinnien skupic sie na trennigu parteru i walczyc mniej silowo, bo walczac silowo nie ma szans zeby wytrwal pelny czas walki.
Tak mi sie przynajmniej wydaje :)