No to teraz Ci poradzi 20 letni chlop ktory pieprzy sie z tradzikiem od 6 klasy podstawowki, czyli jakies 8-9 lat
. Jestem naprawde doswiadocznym czlowiekiem w tej dziedzinie, nie mam moze przebogatej wiedzy teoretycznej, ale jesli chodzi o praktyke to mnie nie zagniesz
.
Zatem, antybiotyki bierz tylko przed jakimis z gory zaplanowanymi sporymi wydarzeniami, typu stodniowka, wesele, jesli np chcesz sie podobac jakies dziewczyne
, itp.
Masci, najgorsze co robia ludzie to stosuja 1-2 masci, przez miesiac non stop, codziennie wieczorem. Najlepszym sposobem jest zakupienie, 4-5 kremow/masci i stosowanie ich na przemian,codziennie inna, i tak cyklami w kolko( rozumiesz?). Skora nie przyzwyczaja sie tak bardzo do poszczegolnych preparatow. Podobnie z myciem. Kup sobie jakies 2 zele do mycia twarzy( Polecam Garnier czysa skora i drugi jakis w aptecce kup, stricte medyczny), do tego mydlo antybakteryjne np.protex tudziez, clerasil i jedno zwykle mydelko Lux,Fa czy palmolive
. Myj twarz dosc czesto, ale ciagle innymi mydelkami, nie napieraj codziennie po 4 razy zelami bo raz ze spalisz sobie naskorek w polaczeniu z innymi lekami, 2 ze skora i syfy uodpornia sie na specyfik. Nos sobie mydelko, albo takie chusteczki czyszczace antybakteryjne do szkoly i myj raz przynajmniej tam, bo loj.brod i bakterie
pozostawione caly dzien, moga zniweczyc tydzien pracy i meki. Musisz korzystac z komstyczki, 1-2 na miesiac powinno wystarczyc w zupelnosci. Wybierz sobie jakas tansza, zeby oszczedzic pieniadze, raczej tego za badzo nie spieprzy, roznica w kosmetyczkach polega na tym ze jedna zrobi tak ze bedziesz sie krocej goilo a druga ze dluzej. Wybieraj wiec terminy wizyt, np przed swietami,dlugimii weekendami itp.
Idz do deramtologa i popros o jakis plyn na bazie spirytusu i jeden na bazie siarki. Oprocz tego niech Ci wypisze recepte na skinoren( najpierw lzjeszy pozniej mozesz sie rzucic na ten mocniejszy), moze byc ten aknemycin itd( wierze ze masz kilka masci ktore zauwazyles ze daja jakas poprawe) musisz ich miec jak wspolmnialem 4-5.
Smarujesz masciami na wieczor, ale najpierw punktowo( tzn na wacik nalewasz troszke i dotykasz do syfow, ale dotykaj a nie trzyj na Jana
) dezynfekujesz syfki spirytusem. Nie rob tego za mocno bo spalisz sobie naskorek. Siarke miej w pogotowiu, nie naduzywaj jej, jak bedzie jakos tragicznie, wyskocze cos duzego to wal to siarka. Piecze jak sam skur...syn, ale daje efekty. Pamietaj zeby w niczym nie przesadzac, bo skora to jak narkoman, dostaje mala dawke, chce wieksza, ma duza, chce olbrzymia.
Tak jak ludzie pisza to przejdzie, ale wazne zeby zanim przejdzie jakos wygladac. Nie przejmuj sie tym co jedni mowia/pisza ze cos jest tak a nie tak. Wiekszosc ludzi am problem z 5 syfami na krzyz na calej twarzy. Ty jak wynika z opisu masz taka makabre jak ja kiedys, czyli kompletny. Sajgon, syfy liczone w dziesiatkach. Powodzenia, jak bedziesz mial jeszcze jakies pytania to napisz, odpowiem
.
. Jestem naprawde doswiadocznym czlowiekiem w tej dziedzinie, nie mam moze przebogatej wiedzy teoretycznej, ale jesli chodzi o praktyke to mnie nie zagniesz
.
Zatem, antybiotyki bierz tylko przed jakimis z gory zaplanowanymi sporymi wydarzeniami, typu stodniowka, wesele, jesli np chcesz sie podobac jakies dziewczyne
, itp.
Masci, najgorsze co robia ludzie to stosuja 1-2 masci, przez miesiac non stop, codziennie wieczorem. Najlepszym sposobem jest zakupienie, 4-5 kremow/masci i stosowanie ich na przemian,codziennie inna, i tak cyklami w kolko( rozumiesz?). Skora nie przyzwyczaja sie tak bardzo do poszczegolnych preparatow. Podobnie z myciem. Kup sobie jakies 2 zele do mycia twarzy( Polecam Garnier czysa skora i drugi jakis w aptecce kup, stricte medyczny), do tego mydlo antybakteryjne np.protex tudziez, clerasil i jedno zwykle mydelko Lux,Fa czy palmolive
. Myj twarz dosc czesto, ale ciagle innymi mydelkami, nie napieraj codziennie po 4 razy zelami bo raz ze spalisz sobie naskorek w polaczeniu z innymi lekami, 2 ze skora i syfy uodpornia sie na specyfik. Nos sobie mydelko, albo takie chusteczki czyszczace antybakteryjne do szkoly i myj raz przynajmniej tam, bo loj.brod i bakterie
pozostawione caly dzien, moga zniweczyc tydzien pracy i meki. Musisz korzystac z komstyczki, 1-2 na miesiac powinno wystarczyc w zupelnosci. Wybierz sobie jakas tansza, zeby oszczedzic pieniadze, raczej tego za badzo nie spieprzy, roznica w kosmetyczkach polega na tym ze jedna zrobi tak ze bedziesz sie krocej goilo a druga ze dluzej. Wybieraj wiec terminy wizyt, np przed swietami,dlugimii weekendami itp.
Idz do deramtologa i popros o jakis plyn na bazie spirytusu i jeden na bazie siarki. Oprocz tego niech Ci wypisze recepte na skinoren( najpierw lzjeszy pozniej mozesz sie rzucic na ten mocniejszy), moze byc ten aknemycin itd( wierze ze masz kilka masci ktore zauwazyles ze daja jakas poprawe) musisz ich miec jak wspolmnialem 4-5.
Smarujesz masciami na wieczor, ale najpierw punktowo( tzn na wacik nalewasz troszke i dotykasz do syfow, ale dotykaj a nie trzyj na Jana
) dezynfekujesz syfki spirytusem. Nie rob tego za mocno bo spalisz sobie naskorek. Siarke miej w pogotowiu, nie naduzywaj jej, jak bedzie jakos tragicznie, wyskocze cos duzego to wal to siarka. Piecze jak sam skur...syn, ale daje efekty. Pamietaj zeby w niczym nie przesadzac, bo skora to jak narkoman, dostaje mala dawke, chce wieksza, ma duza, chce olbrzymia.
Tak jak ludzie pisza to przejdzie, ale wazne zeby zanim przejdzie jakos wygladac. Nie przejmuj sie tym co jedni mowia/pisza ze cos jest tak a nie tak. Wiekszosc ludzi am problem z 5 syfami na krzyz na calej twarzy. Ty jak wynika z opisu masz taka makabre jak ja kiedys, czyli kompletny. Sajgon, syfy liczone w dziesiatkach. Powodzenia, jak bedziesz mial jeszcze jakies pytania to napisz, odpowiem
.Grappling
