...
Witam. Z tego co tu czytam nóż powinien obracac sie w trakcie lotu do celu ja jednak pare dni temu zaczołem ćwiczyc rzucanie nożem bez czytania jakichkolwiek poradnków i udało mi sie tak ułożyc nóż w rence i tak go wyrzucic że niewykonuje on obrotów i leci całyczas ostrzem do toru lotu chciałem sie dowiedziec czy jest już taka tehnika rzucania nożem i jesli tak spytac o jej nazwe aby dowiedziec sie czegos wiencej. Z góry dzienki
...
Witia to farmazon, i nie trzeba do tego żadnej wielkiej wiedzy.
"Specnaz" to stek bzdur i tyle.
"Etatowe" noże w pododdziałach rozpoznawczych ACz zaczynają sie od noża HP (NR) - czyli noż razwiedczika. Który niczym nie strzelał.
W latach siedemdziesiątych zaćżęto kombinować z nożem HPC (NRS) - noż razwiedczika strielajuszczij. Ale jak go wprowadzono do użycia to Witia już w Anglii siedział.
Ztymże nóż nie strzelał ostrzem a nabojem poddźwiękowym SP-3 lub SP-4 (HPC-2).
Jeżeli cokolwiek wystrzeliwało ostrze, to był to jakis prototyp ale na pewno nie w szerokim użyciu. Choćby dlatego że nawet NRS też nigdy specjalnej popularności się nie doczekał i jest swego rodzaju "wynalazkiem".
"Specnaz" to stek bzdur i tyle.
"Etatowe" noże w pododdziałach rozpoznawczych ACz zaczynają sie od noża HP (NR) - czyli noż razwiedczika. Który niczym nie strzelał.
W latach siedemdziesiątych zaćżęto kombinować z nożem HPC (NRS) - noż razwiedczika strielajuszczij. Ale jak go wprowadzono do użycia to Witia już w Anglii siedział.
Ztymże nóż nie strzelał ostrzem a nabojem poddźwiękowym SP-3 lub SP-4 (HPC-2).
Jeżeli cokolwiek wystrzeliwało ostrze, to był to jakis prototyp ale na pewno nie w szerokim użyciu. Choćby dlatego że nawet NRS też nigdy specjalnej popularności się nie doczekał i jest swego rodzaju "wynalazkiem".
So give it up you bloody sods you'll not be getting laid
And the sooner that you're out the door the sooner we'll be paid
...
Myślę, że warto odświżyć ten temat i wrzucić wreszcie coś konkretnego. Najlepiej zgodnie z tematem.
Karate Shotokan
...
to znaczy co bo myślałem że juz cos ktos napisał
Wszyscy którym zaufałem - nie żyją.
www.defendu.pl
http://www.facebook.com/#!/pages/Defendu/167895153222039
...
Raczej konkretnie o technice rzucania to nic nie ma. Pytanie brzmi: Jak trenować rzuty nożem ?, a tutaj tylko kłótnie o specnazach, czy warto rzucać czy nie, o jakichś nożach rtęciowych i odpalanych na sprężynę.
Karate Shotokan
...
wcześniej ustalilismy jak rzucac i czym moze znasz jakies posoby nauki to chetnie przeczytamy
Wszyscy którym zaufałem - nie żyją.
www.defendu.pl
http://www.facebook.com/#!/pages/Defendu/167895153222039
...
o, odświeżony
w wakacje planaowalem zakup polskiego trenera, ale zrezygnowałem. Zająłem się ulepszeniem bardziewiastej rzutki posiadanej wczesnie...dociążyłem taśmą ołowianą rękojeść, owinąłem dodatkowo taśmą izolacyjną. Ciiężar ołowiu pozwolił znacznie zwiększyć masę noża bez zwiększania rozmarów, więc dalej rzutka nie stawia dużego oporu gdy leci.
Po operacji "dociążenia" nożem rzuca się wpros rewelacyjnie. Trenowałem we wrześniu-praktycznie niezależnie o tego, czy rzucam trzymając za rękojeść, czy za ostrze-nóż wbija się mocno i pewnie.
Na dalsze odległości-dalej uważam, że to loteria. Z bliska rzucam trzymając za za ostrze, nóż roni półobrotu. Przy odrobinie wprawy taki rzut nie sprawia problemów.
Z dalszej odległości preferuje rzut z chwytem za rękojeść-nóż ma wtedy więcej miejsca na wykonanie obrotu, ale siła uderzenia nie jest huz tak duża jak przy pierwszym rodzaju rzutu.
Traktuje to jak juz pisalem tylko jako rozrywkę, coś jak rzucanie lotką do tarczy...po takich intensywnych ćwiczeniach deska o kilkunasto centymetrowej grubości została zmasakrowana
w wakacje planaowalem zakup polskiego trenera, ale zrezygnowałem. Zająłem się ulepszeniem bardziewiastej rzutki posiadanej wczesnie...dociążyłem taśmą ołowianą rękojeść, owinąłem dodatkowo taśmą izolacyjną. Ciiężar ołowiu pozwolił znacznie zwiększyć masę noża bez zwiększania rozmarów, więc dalej rzutka nie stawia dużego oporu gdy leci.
Po operacji "dociążenia" nożem rzuca się wpros rewelacyjnie. Trenowałem we wrześniu-praktycznie niezależnie o tego, czy rzucam trzymając za rękojeść, czy za ostrze-nóż wbija się mocno i pewnie.
Na dalsze odległości-dalej uważam, że to loteria. Z bliska rzucam trzymając za za ostrze, nóż roni półobrotu. Przy odrobinie wprawy taki rzut nie sprawia problemów.
Z dalszej odległości preferuje rzut z chwytem za rękojeść-nóż ma wtedy więcej miejsca na wykonanie obrotu, ale siła uderzenia nie jest huz tak duża jak przy pierwszym rodzaju rzutu.
Traktuje to jak juz pisalem tylko jako rozrywkę, coś jak rzucanie lotką do tarczy...po takich intensywnych ćwiczeniach deska o kilkunasto centymetrowej grubości została zmasakrowana

Gory upajaja.Czlowiek uzalezniony od nich jest nie do wyleczenia.Mozna pokonac alkoholizm,narkomanie,slabosc do lekow.
Fascynacji gorami nie można.
...
Tylo taki rzut to na moje jest zbyt ryzykowny. Ile masz szans że go tym rzutem powiedzmy unicestwisz? Prawdopodobnie bys nie trafił albo go tylko zrnił lekko. Po tej sytuacji to on by miał nóż a ty nie lub byscie mieli je obaj. lepiej trzymaj ten nóż bo to stwarza naturalną przewage nad przeciwnikiem.
Katz!!!
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Poprzedni temat
Niepokój na wschodzie
Następny temat