Szacuny
2
Napisanych postów
1435
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
7041
Znamy już trzech z czterech zawodników, którzy wezmą udział w dwóch walkach rezerwowych na gali finałowej tegorocznego K-1 Grand Prix.
W pierwszej zmierzą się Gary Goodridge i Glaube Feitosa. W drugiej natomiast niespodziewanie zobaczymy powracającego w łaski organizacji Stefana Leko. Jego przeciwnik jest jeszcze nieznany.
Szacuny
2
Napisanych postów
1435
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
7041
Alexei Ignashov to już chyba na zawsze pozostanie wiecznie "świetnie zapowiadającym się talentem", któremu kontuzje (i chyba po części też względy psychologiczne) przeszkodziły w pięknej karierze. Ale wciąż życzę mu sukcesów.
Natomiast nie ma co się dziwić, że Sefo świetnie wypadł w Final Elimination. Ci, którzy wierzyli, że Kaoklai może coś mu zrobić byli bardzo naiwni. Skończył się mit "małego bohatera", który bije dużych. To się musiało tak skończyć i trochę mnie dziwi, że i tak dotrwał tak długo trzymając kibiców w tym świecie fantazji. Moim zdaniem najlepiej wypadli w ostatniej fazie eliminacji JLB i Aerts. JLB walczył wręcz genialnie z Goodridge'm! A Aerts pokazał klasę i doświadczenie w starciu z Mo (również nieco przecenianym zawodniku). Wielka szkoda, że na siebie wpadają od razu
Tak teoretycznie to powinien wygrać ktoś z trójki: JLB, Schilt, Sefo. Bo Aerts niestety ma zbyt wielkiego pecha do urazów
Bardzo by mnie też ucieszyło, gdyby Karaev stłukł Musashiego, bo gość ma spory potencjał. Nareszcie jakaś świeża krew w K-1!
Szacuny
2340
Napisanych postów
30808
Wiek
42 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
272004
bardziej prawdopodobne wydawało by sie że Bonjaskiego łapie sraczka, Jeromme łapie znów kontuzje łokcia(podczas treningu) Aerts spada z łóżka i łamie ręke, Schilt ma krakse samochodową(potrąci rowerzyste za co pójdzie siedzieć), Sefo bedzie tym rowerzystą i trafi do szpitala a Karaeva rscy nie wypuszczą z kraju...
Na rtych trzech rezerwowych zresztą Ruscy też coś znajdą...
Finał : Choi- Musashi. Wygra Japończyk decyzją...
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"
Szacuny
60
Napisanych postów
20426
Wiek
37 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
84647
Jeśli chodzi o końcówkę, to scenariusz jest bardzo prawdopodobny... W końcu sędziowie dadzą Musashiemu wygrać GP... :/ Oby ktoś go wcześniej znokautował...
Szacuny
11176
Napisanych postów
52125
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
"Oby ktoś go wcześniej znokautował"--> nie musisz sie o to obawiać,Jerome go zniszczy w półfinale
Sądze że Musashi wygra decyzją z Ruslanem,przechodzi do półfinału gdzie spotyka sie ze zwycięscą walki LeBanner - Schilit,tutaj sądze że Jerome wygra tą walke,jest obyty w walce,pozatym to nie ta klasa zawodników.
A więc mamy półfinał LeBanner - Musashi która jest zarazem rewanżem za walke w turnieju K-1-World Grand Prix Final 2002 i jest wynik podobny,z tym że KO jest o wiele bardziej brutalne.
Po tej przegranej Musashi nie może sie podnieść psychicznie i kończy kariere
Szacuny
2340
Napisanych postów
30808
Wiek
42 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
272004
Tak! wizja może i ciekawa ale nie wiem dlaczego nikt nie weźmie pod uwage że LeBanner może być zmęczony walką z Aertsem i że moze zrobić wam niezła niespodziankę niedochodząc do finału...
Chociaż ze mam nadzieje że do finału dojdzie(a jak nie on to Aerts) i tam sie zmierzy z Bonjasky'm(a przynajmniej tak sądze)
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"