adas442 - trochę offtopic wyjdzie, ale trudno, może nie skasują
No to na początku muszę wyjaśnić, że zajmuję się takimi dziedzinami jak taniec współczesny i aktorstwo (studiuję). A jeśli ćwiczę, to nie w sposób ani w celu czysto fitnessowym, a w sposób ściśle przyporządkowany temu, czym się zajmuję na co dzień.
Tak więc mniejsze znaczenie ma dla mnie korekcja sylwetki, zrzucenie tkanki tłuszczowej, etc (co oczywiście jako skutek uboczny ćwiczeń też jest fajne), a bardziej skupiam się na tym, aby trzymać to swoje nędzne ciałko (

) w formie w jakiej jest mi to potrzebne do codziennej pracy. Czyli np. koncentruję się na zwiększaniu świadomosci ciała, tj. świadomości każdego paluszka podczas skomplikowanego ruchu, czy sposobu, w jaki ciało wyraża emocje (poprzez postawę, sylwetkę, delikatne napięcia mięśni, etc.); ćwiczę alert i focus, równowagę, świadomość ciała i ruchu w przestrzeni, itp.
Aktorstwo dodatkowo wymaga jeszcze oczywiście emisji i impostacji głosu.
Wyróżnia się siedem głównych rezonatorów w ciele: brzuszny, piersiowy, usta, nos, czoło, oraz tył pleców, między łopatkami. W środowisku śpiewaków i piosenkarzy można się jednak spotkać z ogólniejszym podziałem - zazwyczaj mówią o rezonatorze głowowym i piersiowym (które jakby mieszczą w sobie te wsześniej opisane). Tak jak pudło w gitarze rezonuje, i wzmacnia dżwięk, tak w ludzkim ciele rezonują mięśnie i kości, a dokładniej przestrzenie między nimi. I jak je sie opukuje, to poprawia się właśnie to rezonowanie

Nie wiem jak to działa z anatomicznego i fizycznego punktu widzenia, ale tak jest. Dlatego nie zdziw się, jak kiedyś zobaczysz śpiewaka operowego który tłucze sie po klacie niczym Tarzan, heh
Rano wykonuję krótkie kominacje, jakie często służą tancerzom współczesnym do rozgrzewania się (ale wyjasniłam hehe), są to często pozycje zaczerpnięte z jogi i tym podobnych, oczywiście w innej jakości ruchu. Są to również kombinacje z plie, grand plie (coś w rodzaju półprzysiadu i przysiadu), łuków kręgosłupa w bok i przód, role do ziemi (czyli wolny skłon w przód delikatnie rolując kręgosłup). Ruchy opierające się na pędzie i puszczeniem rozluźnionego ciała (lub np. tylko ręki) w przestrzeń, tzw. swingi, często z przemieszczaniem się środka ciężkości.
Jest to również delikatne rozruszanie wszelkich stawów po kolei, na stojąco, od stóp zaczynając, na szyi kończąc.
Oczywiście opukiwanie rezonatorów też , bo nie wiem na jakiej zasadzie, ale działa to ogólnie dobrze na obudzenie się
Znam jeszcze parę ciekawych ćwiczeń (własnie te, które mogą się wydawać najbardziej 'sekciarskie'

), które znam od znajomej tancerki, a która swoją wiedzę garściami czerpie z różnych wschodnim systemów, terapii ciała, metod wizualizacji, itp.
I to są m.in. ćwiczenia na pobudzenie pracy serca, np. opukiwanie zewnętrznej strony ramienia i przedramienia, czy parę innych, których nie podejmuję się opisywać. Oraz inne ćwiczenia związane z energią w ciele, co jest też ponoć zwiazane z pracą organów wewnętrznych. Nie mam pojęcia, jak to działa ani na czym dokładnie polega, ale faktem jest, że je się naprawdę fizycznie czuje. Zresztą, nad organami można by się dłużej zastanowić, bo one też mają znaczenie, jak się np. reguluje ciężar ciała oddawany podłodze czy partnerowi. No ale tutaj już zupełnie zaczniemy schodzić z tematu tego forum, więc może zostawmy dywagacje na ten temat teoretykom tańca
A wracając do głównego tematu wątku (żeby nie było, heh...), to mnie tę motywację jest o tyle łatwiej znaleźć, że dokładnie wiem, po co to robię, oraz codziennie wykorzystuję te swoje codziennie z mozołem utrwalane sprawności.
Tyka - no tak, ale ja swój post zaczęłam pisać czytając pierwszy post, chyba Twój, że cwiczenie zaraz po przebudzeniu się, nie jest wskazane.
Poza tym, jest to troche związane z motywacją, czyli głównym tematem topicu, bo jak wiadomo, najtrudniej jest zacząć, a takie spokojne rozpoczęcie dnia dodaje energii na dalszą aktywność
Zmieniony przez - Jeanette_ w dniu 2005-11-02 13:24:45