Szacuny
42
Napisanych postów
6988
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
52689
wygrac albo zginac - ot cala filozofia, kombinowanie i uklady z wrogiem sa niezwykle ryzykowne - ilu pomagalo swoim, a ilu na prawde kolaborowalo sprzedajac swoj kraj za pare marek. Dla mnie jest to podejrzane, gdy ktos juz na wstepie mowi ze bedzie zajmowal sie pertraktowaniem z wrogiem - takim ludziom za bardzo zalezy na zyciu by poswiecic je w obronie ojczyzny. Ten instynkt samozachowawczy jest zgubny i powinien byc tepiony, a owi ludzie odsuwani od takich mozliwosci na czas wojny.
Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
38587
etam. widze, że nic nie zrozumiałeś, z tego co pisałem. kto zatem według ciebie utrzymuje konspirę, gdy społeczeństwo podczas wojny i okupacji ejst biedne jak mysz kościelna? wiesz, że każde społeczeństwo ma okreslon możliwości mobilizacyjne, jakieś kilka procent (nie pamietam dokłądnie ile) może prowadzić walkę, a reszta ma za zadanie utrzymywac te kilka procent. jest to elementarna zasada teorii wojskowości.
walka zbrojna przynosi chwałę, nie ujmuję temu. ale bez zaplecza gospodarczego żadna walka nie potoczy się zbyt długo. a tak jakos się składa, że bez tego ani rusz. pertraktowanie z wrogiem mówisz. pracowanie dla niego. a nie przyszło ci do głowy, że w ten sposób można i wyciągać/kupować od wroga informacje dla własnego wywiadu?
ale ta działalność w przeciwieństwie do otwartej walki chwały nie przynosi, a bywa i tak, że ktoś głeboko zakonspirowany i z ramienia organizacji utzrymujący kontakty z okupantem jest szykanowany przez rodaków.
FU, graj ty w szachy, tam wszystko jest tak jak lubisz: tu czarne, tam białe, a wszystkie pola kwadratowe.
Szacuny
2
Napisanych postów
129
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
8209
Tylko należy sobie zadać pytanie : Co byście zrobili gdyby twoja rodzina(mama,tata,brat...) lub dziewczyna(żona,kochanka) powiedzieli ja już tego dłużej nie zniose wyjeżdzam za granice do neutralnego kraju jedź ze mną. Powiedzielibyście jedźcie sami ja chce walczyć i zostawilibyście ich samych? Czy pojechalibyście razem ?
Szacuny
5
Napisanych postów
331
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
1751
Korian !
Przypisujesz myśleniu osób krytycznie patrzącym na idee ojczyzny podłoże ekonomiczne. Nie przecze że w wielu przypadkach tak jest. Jednak czasami bywa inaczej. Podłoże może być natury etycznej np.
Dla mnie ojczyzna ( w sensie państwa ) to struktura władzy aktualnie zajmująca ten a nie inny obszar. Z daną władzą można się utożsamiać jeżeli akceptujemy jej ideologie i poczynania.
Niestety władza często ma gdzieś opinie plebsu o sobie , wymuszając siłą posłuszeństwo. Teraz np. napadliśmy na Irak i ja jestem zmuszony finansować to barbarzyństwo za pomocą podatków. Bo jak nie to policja skarbowa zlicytuje mój majątek.
Słowo Ojczyzna można też interpretować jako wspólnote z pewną grupą ludzi nazywających siebie Polakami ( jako przynależność do gangu ). Tylko że znam kilku polaków których odstrzał zmartwił by mnie mniej niż odstrzał obywatela jakiejkolwiek innej narodowości.
Ponadto co jezeli władza nie utożsamia się z danym ( swoim ) krajem.
Jeżeli rządzący polityk wygłasza tekst w stylu : "Nieważne czy Polska będzie biedna czy bogata ważne żeby była katolicka" stawiając interes innego państwa ponad interesem Polski. Albo co jeżeli interes Polski wymaga napaści na jakiś niewielki kraik ?
Co jeżeli moja ojczyzna skazyje mnie na głód by zasponsorować mojemu władcy nowe autko albo by mógł królewskim gestem zbudować jakiś pomnik.
Jeżeli uważasz że jesteś komuś winien życie to niemam nic przeciwko temu żebyś je poświęcił. Ja z kolei uważam że moje życie to najcenniejsze co mam i nie zamierzam poświęcić go na głupoty.
Uważam że idea ojczyzny w przaktyce reprezentowana przez państwowość pełni role służebną wobec ludności zamieszkującej dany obszar. Bo jeżeli tak niejest to oznacza że jest pasożytem żerującym na narodzie.
Mówiąc krócej ojczyzna jest dla nas , a nie my dla niej.
Jeżeli się nie wywiązuje ze swych zadań to trzeba ją zmienić.
Dlatego jakiekolwiek żądania ze strony tzw Ojczyzny ( Państwem także zwanej ) spodkają się z głębokim namyslem co do ich słuszności czy celowości.
Sądze że idea patryjotyzmu zasadzająca się na idei ojczyzny to poprostu ogłupiacz dla plebsu pozwalający go cyckać bez opamiętania przez elyty władzy. Dlatego nie ufam ludzią odwołującym się do tych idei.
Idea Patryjotyzmu to coś czego można wymagać od głowy państwa ( jako lojalności wobec poddanych ). Wśród obywateli schlebianie takiej ideologii nie prowadzi do niczego dobrego.
Zresztą państwowość coraz mniej znaczy. Za kilka pokoleń będziemy poddanymi jakiejś korporacji , bo czas królestw minął bezpowrotnie.
Szacuny
9
Napisanych postów
4597
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
15690
to ja zrobie inaczej spakuje walizki i wyjade do kraju ktory nas najechal i bede rozp*****lal w tym kraju wszystko co sie da ups to chyba terroryzmem sie nazywa
****SFD FIGHT CLUB**** jeneral Broni (niezla laska ta Bronia)
Szacuny
0
Napisanych postów
70
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
348
W obronie kraju własnego bym walczył,z kim popadanie.W obronie obcego kraju bym nie walczył,bo to nie moja sprawa. Nie walczyłbym gdyby Polska byla agresorem(chyba że napadniętymi byliby Niemcy,to wtedy chyba bym sie zdecydował-ale pod jednym warunkiem,ze niemiałbym rodziny,żony,dzieci)
"dobry nożyk na ulice i żaden mięśniak ani karateka Ci nie podskoczy..."