Szacuny
91
Napisanych postów
8680
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
31712
Dzięki Miło mi bardzo. Pozdrówka
"Energia przepływa, nie powinna stać.
A stoi gdy wątpisz w tę energię.
Musisz więc za energią nadążyć, nadążyć za siłą.
Wówczas jesteś z siłą w harmonii."
Szacuny
3
Napisanych postów
116
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
910
wkoncu kopt jest filozofem....:-]
Ja jestem za kara smierci tylko w szczególnych sytuacjach.Np.Jak gosc zabije dwójke niewinnych dzieci i ich ojca.Zabił to teraz poniesie tego konsenkwencje.Pozbawił zycia niewinnych ludzi to sam zostanie tego zycia pozbawiony...W takich sytuacjach to wyznaje zasade "oko za oko ,ząb za ząb"
Pewien mezczyzna torturuje kobiete.Kobiete pózniej znajduja pokrojona na kawałki na wysypisku smieci...Powiedzmy ze ten męzczyzna zabijał tak juz wiele razy,i co teraz ???ma pójsc do wiezienia???Takiego smiecia po 25 latach "resocjalizacji" nic juz nie zmieni.Takich powinnismy odsyłac od razu z tego swiata...
Gdyby społeczensto wiedziało ze istnieje takie cos jak "kara śmierci",napewno juz by nie było tylu morderstw.Wtedy nie byłoby morderstw za telefon komórkowy...
Oczywiscie nie mogłoby byc kary smierci za np.zabójstwo w afekcie,czy w obronie własnej.Kara smierci byłaby czyms ostatecznym-dla kompletnych swirów nie nadajacych sie do normalnego zycia.No bo po co mamy ich żywic w tych wiezieniach?Nie lepiej wyzywic troche głodnych dzieci???
"Młode Wilki Beda Zawsze Razem Isc Ku Przeznaczeniu..."
Szacuny
1
Napisanych postów
326
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
2246
mikka - "..Oczywiscie nie mogłoby byc kary smierci za np.zabójstwo w afekcie,czy w obronie własnej.." Moim zdaniem dla kogoś kto zabił w obronie własnej nie tylko nie może być kary śmierci ale nie może być żadnej kary. To przecież nie jego wina, że go napadli. Wszelkie konsekwencje napadu powinien ponosić sprawca, nie poszkodowany. To co teraz się wyprawia w naszym kraju przechodzi ludzkie pojęcie.
Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
kopt, przesadzasz. piszesz o negatywnych uczuciach mordercy, o jego nienawiści do samego siebie itepe itede. tylko że, nie obraź się, to jest własnie typowa gadanina teoretyków.
sens tego co pisałem w pierwszym poście jest nastepujący: zabija się nie "dlaczegoś" tylko zabija się nie myśląc o tym, bezmyślnie. czy ci dwaj, co wyrzucili dziewczyne z pociągu byli powodowani np nienawiścią do świata? albo ci, co w Lublinie wrzucili dziewczynkę do studni?
w obu przypadkach sprawcy nie potrafili wyjaśnić, dlaczego dopuścili się tych zbrodni.
dla Raskolnikowa zycie ludzkie jednak miało znaczenie, stąd jego rosterki. dziś to samo zycie nie miałoby wartości żadnej - zabija się człowieka tak jak rzuca się kamieniem w obszczekującego nas kundla: bezmyslnie a juz na pewno nie będąc pod wpływem takich czy innyhc uczuć. jesli już, to alkoholu.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
dla mnie powinna być kara śmierci przynajmniej ludzie nie muszą płacić na nich z własnych podatków.A pieniądze powinny byc przekazywane na domy dziecka