Zgadza się. Robią rekonstrukcje stawu. Omawiałem też ten temat z medykami. Stwierdzili ze pomoze mi ona w prowadzeniu normalnego trybu zycia, natomiast o sporcie mogę zapomnieć /znaczy się lekkaatletyka no i wogóle wszystko co obciąża stawy w nogach/ nawet mam zabronione chodzenie na wycieczki w Beskidy. A zobaczcie ilu ludzi w sędziwym wieku chodzi. Po prostu są zdrowi. Mam powiedziane: najlepiej jakbym sobie ćwiczył wszystko od pasa w górę
a nogi zostawił w spokoju.
Oczywiśćie nadal zalecają mi brać glukozaminę, w kwietniu znów dostanę serię zastrzyków, ale wiecie robię to bo po prostu wierzę, że może nastapi jakiś cud. To jest to samo co przy białaczce pacjenci tez biorą piguły a potem przetaczanie krwi i do konca wierzą że może akurat im to pomoże a potem umierają /miałem ten przypadek niedawno w rodzinie/.
Pozdr. Artur
a nogi zostawił w spokoju.
Oczywiśćie nadal zalecają mi brać glukozaminę, w kwietniu znów dostanę serię zastrzyków, ale wiecie robię to bo po prostu wierzę, że może nastapi jakiś cud. To jest to samo co przy białaczce pacjenci tez biorą piguły a potem przetaczanie krwi i do konca wierzą że może akurat im to pomoże a potem umierają /miałem ten przypadek niedawno w rodzinie/.
Pozdr. Artur
Arturo 51
)
dodam ze mialem w dziecinstwie reomatyzm